Cerkiew w tym kraju twierdzi, że piosenka Eleny Tsagrinou „El Diablo” promuje kult diabła. Zdaniem wokalistki piosenka w rzeczywistości mówi o patologicznym związku.

Cyprus Broadcasting Corporation (CyBC) poinformowało BBC, że słowa „El Diablo” zostały źle zinterpretowane.

W oświadczeniu najwyższego organu decyzyjnego Cerkwi, Świętego Synodu stwierdzono, że piosenka jest sprzeczna z chrześcijańską moralnością tego kraju oraz zawarto prośbę by CyBC znalazło nową piosenkę na konkurs.

Do oświadczenia doszło po tym jak pod budynkiem Cyprus Broadcasting Corporation (CyBC) zatrzymano mężczyznę, który miał rzekomo grozić ludziom. Człowiek ten miał protestować przeciwko zaakceptowaniu „bluźnierczej” piosenki do konkursu Eurowizji.

Zdaniem Synodu piosenka „El Diablo” „zasadniczo chwali fatalistyczne podporządkowanie się ludzi władzy diabła” i postuluje, aby zastąpiono ją piosenką, która „wyraża naszą historię, kulturę, tradycje i nasze poglądy”.

Jeden z dyrektorów CyBC, Andreas Frangos, wystąpił w programie informacyjnym sieci, aby bronić piosenki i powiedział, że nie zostanie ona wycofana i nie ma na celu obrażania niczyich przekonań religijnych. Wyjaśniając przesłanie kryjące się za piosenką, stwierdzając, że dotyczy ona obelżywego związku, a nie religii.

Również Elena skomentowała kontrowersje wokół swojej piosenki, wydając oświadczenie, w którym podkreśla, że obecnie koncentruje się na przygotowaniach do swojego występu na scenie w Rotterdamie.

Nie zapominajmy, że Konkurs Piosenki Eurowizji powstał po to, by się zjednoczyć, dlatego ważne są wiadomości przeciwko wszelkim formom nadużyć, takich jak ta przekazywana w „El Diablo”

- powiedziała. „W czasach ruchu „Me Too” to przesłanie jest niezwykle istotne i można je odczuć także na Cyprze, w całej Europie i poza nią”.

Po zakochaniu się w złym chłopcu zwanym „El Diablo” z tego właśnie powodu, przechodzimy do szeptanej modlitwy z prośbą o pomoc i, jak to mówią, w końcu prawda i światło w końcu   wyjdą na powierzchnię.

Niemniej jednak piosenka i jej tekst - „Oddałem swoje serce el diablo… bo on mówi mi, że jestem jego aniołem”, podzieliły wielu ludzi na tej śródziemnomorskiej wyspie.

Jednak rzecznik CyBC twierdzi, że: „Piosenka przedstawia odwieczną walkę dobra ze złem i mówi o problematycznej relacji między mężczyzną a kobietą, która cierpi na syndrom sztokholmski -  stan psychiczny, w którym ofiara molestowania identyfikuje się i tworzy więź ze swoim oprawcą - szuka pomocy w ucieczce, a prawda zawsze jaśnieje”.
Dodał również, że celem piosenki było zjednoczenie ofiar tego maltretowania i że jakakolwiek inna interpretacja piosenki jest nieprawidłowa.

Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w dniach 18-22 maja w Rotterdamie.