Protokół likwidacji

  

Platforma Obywatelska niemal od początku swego istnienia chciała coś likwidować. Gdy jeszcze niektórzy jej liderzy udawali, że tworzą partię zmiany politycznej, a inni nawet szczerze w kreację tych pierwszych wierzyli, PO miała usunąć patologie III RP, które, jak się wówczas wydawało, namnożyły się pod rządami SLD ponad wszelką miarę, a w czasach AWS i UW nie zrobiono z nimi porządku. Później, gdy wrogiem numer jeden stało się PiS, na liście rzeczy do likwidacji wyraźnie zmieniły się priorytety. Co Platforma chciała likwidować kiedyś, co dziś, a co zlikwidowała (lub wbrew deklaracjom pozostawiła przy życiu) po drodze?

Czy na konto Platformy można zaliczyć również to, co zlikwidowano długo przed jej powstawaniem – PGR-y, liczne zakłady, instytucje, zespoły badawcze, wszystkie te rzeczy, które jako osiągnięcia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej lekką (a może należałoby napisać „lepką”? – w wielu przypadkach zapewne tak właśnie było) ręką przekreślono, odpuszczono, sprzedano za niewiele więcej niż symboliczną złotówkę zagranicznym kontrahentom, którzy natychmiast zarżnęli niedawną potencjalną konkurencję?

Zwijacze państwa

Początkowo mało kto się o ten odchodzący świat upominał, jeśli już tak było, natychmiast dostawał łatkę oszołoma, wariata, nierozumiejącego swoich czasów. Kierunek zmian mógł być tylko jeden, nieuchronny i bezlitosny jak reformy Balcerowicza.

Platforma wówczas nie istniała jako partia, lecz znakomicie miał się kierunek myślenia kształtujący jej późniejszych liderów, zdobywających pierwsze szlify polityki prowadzonej nie jako grę opozycji z totalitarnym państwem i jego służbami, ale jako grę parlamentarno-gabinetową, choć wciąż z udziałem służb i biznesu, nieraz z nimi powiązanego. Kongres Liberalno-Demokratyczny, Unia Demokratyczna, Unia Wolności mają swoje listy zamkniętych fabryk i swoją historię wypychania z wyścigu cywilizacyjnego całych regionów, czy to przez likwidację kluczowych miejsc pracy, czy później, wspólnie z AWS, województw, co spowodowało regres wielu ośrodków. Platforma weszła więc do polityki z całkiem dużym bagażem, odziedziczonym po poprzednikach. I choć na początku była wobec wielu ich (a czasem swoich własnych, lecz pod innym szyldem) działań krytyczna, lub przynajmniej refleksyjna, dwa lata w roli opozycji wobec Prawa i Sprawiedliwości zerwały z niej maskę reformatorów III RP.

Podczas dwóch kadencji rządów PO udało się jej zlikwidować choćby polski przemysł stoczniowy, kontynuowano też zwijanie infrastruktury małych miejscowości, zabierając ich mieszkańcom posterunki policji i urzędy pocztowe. Zakładano, że inwestować należy wyłącznie w wybrane metropolie, te zaś w przyszłości pociągną za sobą resztę. W praktyce oczywiście działo się inaczej. Zasoby ludzkie, których nie wchłonęła wcześniej otwarta dla Polaków Unia Europejska, drenowała stolica i kilka innych wielkich miast. Platforma tymczasem przymierzała się do kolejnych likwidacji i prywatyzacji, będących de facto wstępem do klasycznych wrogich przejęć. Najczęściej w tym kontekście wspomina się dziś LOT i PKN Orlen, a na tej liście były jeszcze choćby Lasy Państwowe. To wszystko przełożyło się na społeczne emocje, które dały władzę Zjednoczonej Prawicy, PO natomiast kolejne plany likwidacyjne snuła już jako partia opozycyjna.
Zwijacze historii i TVP

Gdy w 2016 r. Grzegorz Schetyna zapowiedział, że jego partia zlikwiduje CBA i IPN, było to dla wielu osób dość zaskakujące. Likwidacja antykorupcyjnych służb specjalnych wyglądała na przyznanie wprost, że Platforma ma problem z korupcją i zwyczajnie obawia się śledztw agencji. Było to przełożenie doraźnego interesu nad wizerunek partii, miało jednak jakieś, szyte grubymi nićmi, uzasadnienie. Zapowiedź likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej wyglądała już tylko na ukłon w stronę jednej, jedynej osoby – obecnego pośród widowni Lecha Wałęsy.

Postulaty te pozostały w agendzie Platformy już na zawsze, choć przecież miała swój udział w powstaniu obu instytucji. Przez lata jednak jej skręt w lewo zaczął być widoczny również w kwestiach historycznych. Choć jeszcze w 2010 r. Bronisław Komorowski doprowadził do finału odziedziczoną po Lechu Kaczyńskim sprawę ustalenia 1 marca Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w ostatnich latach wiele razy to politycy PO zajmowali się dezawuowaniem ich dziedzictwa, zwłaszcza na szczeblu samorządowym, wchodząc w buty lewicy. Zresztą nie w tej jednej sprawie. Czy ktoś pamięta jeszcze, że na tej samej konwencji Schetyna zapowiadał wpisanie kompromisu aborcyjnego do konstytucji?

Dziś lista instytucji znajdujących się na celowniku PO jest już o wiele dłuższa. Dołączyły do nich abonament RTV (zwalczany już przez Tuska, który najpierw namówił swoich kibiców do bojkotu tej opłaty, a potem, już jako premier, kazał ścigać telepajęczarzy) i TVP Info. Tak by afer nie tylko nie rozliczać, lecz także o nich za wiele nie mówić. Tu warto przypomnieć, że w dziele niszczenia Telewizji Polskiej PO ma już swoje zasługi. Za jej rządów wyrzucono większość pracowników TVP na samozatrudnienie i śmieciówki, pomimo licznych protestów i powszechnej krytyki takich praktyk. Kanał informacyjny TVP zapewne przetrwa jednak ewentualną zmianę rządu, ponieważ przeciwko są chyba wszystkie poza Platformą siły opozycyjne. Lecz co z innymi?

Zwijacze wielkich projektów PiS

Można być przecież pewnym, że Platforma będzie chciała uderzyć również w te inicjatywy, które były dziełem i wizytówką rządów Prawa i Sprawiedliwości i które od początku były przedmiotem jej ataków. Trudno wyobrazić sobie, by ewentualną kadencję rządów Budki lub jego nieznanego jeszcze następcy przetrwać miały Wojska Obrony Terytorialnej przedstawiane przez opozycję jako „zabawa w wojsko” czy „prywatna armia Macierewicza”, ośmieszane i odzierane z szacunku nawet teraz, gdy zdążyły już wiele razy udowodnić swoją przydatność, ruszając na pomoc obywatelom w obliczu klęsk żywiołowych.

Opozycja od początku kwestionowała zasadność budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego czy przekopu Mierzei Wiślanej i możemy być pewni, że objęcie przez nią władzy będzie w praktyce wyrokiem śmierci dla obu inwestycji. Ostatnia nagonka na Daniela Obajtka pokazuje, że bardzo szybko możemy sprzedać Orlen, choćby za przysłowiową złotówkę (i tajny aneks, którego treści domyślimy się dopiero wtedy, gdy ten, kto firmę sprzeda, dożyje, niczym Gerhard Schroeder, przyjemnej emerytury u przyszłego nabywcy).

Mocną wskazówką są tu losy odbudowy pałacu Saskiego. Choć sprawa nie budziła zbytnich kontrowersji, jeszcze w kadencji 2015–2019 trudno było doprosić się o współprace instytucji państwa z warszawskim samorządem, i to nawet pomimo tego, że właściwie nie oczekiwano od niego udziału w finansowaniu tej ważnej dla narodowej symboliki inwestycji. Ponieważ gospodarzem inwestycji był Senat RP, który miał w odbudowanym pałacu mieć nawet swoją siedzibę, po odzyskaniu przewagi Platformy o Saskim praktycznie już nie słyszymy, choć podobno sytuację wciąż próbuje ratować Ministerstwo Kultury. Cóż, tam, w odróżnieniu od Senatu, PO jeszcze nie rządzi.

Celowo na koniec zostawiłem najbardziej chyba znany i porzucony postulat Platformy sprzed lat – plan likwidacji Senatu, w tej sprawie zbierano nawet podpisy pod wnioskiem referendalnym. Gdy tylko partia Tuska zyskała realną możliwość podjęcia odpowiednich kroków, temat całkowicie zniknął z jej planów. Senat jako element układu władzy Platformy nie musiał już być likwidowany. I zapewne tak samo stanie się z niejedną instytucją, którą dziś Budka, Tusk i ich koledzy chcą wygumkować z polskiego krajobrazu.

 


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts