- Będziemy mieć problem ze szpitalami i musimy się przygotować tu na dramatyczną sytuację. Wzrośnie liczba osób, które trzeba będzie leczyć w szpitalach

 – powiedział.

Poinformował, że w ciągu ostatniej doby wykryto 6369 nowych zakażeń koronawirusem (to najwięcej od 6 grudnia) i 143 chorych na Covid-19 zmarło. „W szpitalach jest 6867 osób. Ta liczba wzrośnie. Może się podnieść gdzieś do 15 tys., a nawet do 20 tys.” – powiedział.

Zapowiedział, że do opieki nad chorymi zostaną zaangażowani lekarze rezydenci i studenci ostatnich lat medycyny, a może także lekarze pracujący w prywatnej służbie zdrowia. Zapewnił jednak, że wystarczy łóżek szpitalnych, respiratorów i lekarzy.

Jak zaznaczył, przepisy muszą odpowiadać tej sytuacji i dlatego teraz zdecydowano m.in. o zamknięciu od 8 marca sklepów, z wyjątkiem spożywczych, aptek i drogerii, a także o zamknięciu przedszkoli i szkół podstawowych.

- Musimy teraz zamknąć, żeby móc w okolicach Wielkanocy się otworzyć. Do 15 marca trwają konsultacje(…), potem zdecydujemy, w jaki sposób stopniowo znosić restrykcje od Wielkanocy

- oznajmił.

Poprosił przy tym osoby, które planują egzotyczne wakacje, np. na Malediwach czy w Dubaju, o odłożenie wyjazdu. Jak podkreślił, mogłyby one sprowadzić do kraju nieznane mutacje koronawirusa i narazić inne osoby.

Orban powiedział, że do tej pory zaszczepiono na Węgrzech 862 950 osób, a do szczepienia zarejestrowało się 2,8 mln osób.

- W pierwszym tygodniu kwietnia będzie już mogło być zaszczepionych 2,4 mln osób, do początku maja 4,6 mln – jeszcze zobaczymy, jak zdobyć szczepionki – a na początku lipca już będziemy mogli dojść do 8 mln

 - oznajmił.