Dla każdego zawodnika to zawsze fascynujące, że może wspiąć się tak wysoko i grać o awans do finału. Sam jako piłkarz uczestniczyłem w wielu finałach, w różnych rozgrywkach i krajach. Najbardziej zapadł mi zwycięski finał Pucharu Portugalii, w barwach Benfiki Lizbona (sezon 1992/93). Byłem wtedy jeszcze dość młodym piłkarzem. Dobry mecz, sporo sytuacji i goli. Wywalczyć puchar, na dodatek przy pełnych trybunach, to wspaniałe doświadczenie. Przez cały sezon pracuje się po to, aby na koniec zdobywać trofea

- przyznał Paulo Sousa, który podczas czwartkowego losowania wyciągał kulki z umieszczonymi w środku nazwami drużyn.

Selekcjoner Paulo Sousa wylosował pary półfinałowe Pucharu Polski

Obecnie mecze - z powodu pandemii koronawirusa - odbywają się bez udziału kibiców, ale oba półfinały zapowiadają się ciekawie. Cracovia broni trofeum, natomiast Raków jest rewelacją tego sezonu. W ekstraklasie zajmuje trzecie miejsce, a w ćwierćfinale Pucharu Polski - po bardzo dobrej grze - pokonał w Poznaniu Lecha 2:0. "Pasy" i Raków zmierzyły się ze sobą w 1/8 finału poprzedniej edycji PP. Wówczas lepsza w rzutach karnych okazała się Cracovia.

Emocji nie powinno zabraknąć również w drugiej parze. Wprawdzie Arka to obecnie pierwszoligowiec, ale dysponujący dość silną kadrą. Poza tym umie sobie radzić w rozgrywkach PP - gdynianie triumfowali m.in. w 2017 roku (po raz drugi w historii), a w następnym sezonie przegrali dopiero w finale. Faworytem będzie jednak Piast, mistrz Polski z 2019 roku. W ćwierćfinale zespół Waldemara Fornalika wyeliminował w środę aktualnego mistrza kraju Legię, zwyciężając na Łazienkowskiej 2:1.

Pula nagród w obecnej edycji wynosi 10 milionów złotych, z czego triumfator rozgrywek otrzyma pięć milionów. Finał Pucharu Polski zostanie rozegrany 2 maja, prawdopodobnie w Lublinie.