George C. Patton był niezwykłym generałem. Przez wszelkie teatry drugiej wojny światowej przewinęło się tych generałów tysiące. Byli różni. Geniusze wojskowości, fachowcy, nieudacznicy i średniacy, ale cechowało ich zazwyczaj posłuszeństwo wobec przełożonych i koncentracja na własnej karierze. Zazwyczaj mówili swoim przełożonym to, co tamci chcieli słyszeć. Może nie zawsze w sprawach militarnych, ale na pewno, gdy wypowiadali się w sprawach politycznych. Niezwykłość Pattona polegała na tym, że nie tylko był doskonałym dowódcą, ale również niezwykle szczerze definiował geopolityczne zagrożenia i demaskował hipokryzję swoich kolegów. Stracił życie w grudniu 1945 roku.

Książka „Zabić Pattona” śledzi dokładnie ostatnie 14 miesięcy ziemskiej egzystencji dowódcy 3. armii USA. Umieszcza ją też na tle wydarzeń historycznych. Autorzy w niezwykle ciekawy sposób kreślą sylwetki najważniejszych graczy tamtych czasów: Franklina Delano Roosevelta, Józefa Stalina, Winstona Churchilla i Adolfa Hitlera. 

Gdy trwała II wojna światowa George C. Patton mógł jeszcze w 1944 roku dojść do Berlina. Niestety jego przełożeni i konkurenci do laurów – szef wojsk sprzymierzonych generał Dwight Eisenhower i brytyjski marszałek Bernard Montgomery zrobili wszystko, aby nie dostał on ani broni, ani zapasów, ani paliwa, aby móc zdobyć stolicę III Rzeszy przez Stalinem. A to właśnie Patton uratował alianckie armie w grudniu 1944 roku, gdy ostatnia wielka ofensywa Hitlera w Ardenach o mały włos nie zakończyła się sukcesem. Ten „mały włos” to właśnie brawurowy atak czołgów Pattona, które przebiły się do oblężonego Bastogne i odparły prących na zachód Niemców. 

Autorzy dzieła pokazują, w jaki sposób krótkowzroczna polityka aliantów doprowadziła do tego, że Stalin mógł sobie zagarnąć dużą część Europy i przesunąć granicę komunistycznego piekła z nad rzek Słucz i Dźwina do Łaby. I w jaki sposób protestował przeciwko temu właśnie Patton, który był jedynym z wyższych dowódców alianckich, który był w maju 1945 roku gotów natychmiast wyruszyć na wojnę ze Stalinem. 

Po zakończeniu działań w Europie, Patton był z ramienia wojsk USA namiestnikiem Bawarii i często spierał się z sąsiadującymi w sowieckiej strefie Rosjanami. Był niewygodny dla nikogo, dlatego, gdzieś w zaciszu gabinetów zapadła decyzja o jego likwidacji. Tutaj mała dygresja – oficjalnie wciąż uznaje się, że Patton padł ofiarą nieszczęśliwego wypadku, gdy zbłąkana ciężarówka staranowała jego generalskie auto. Jednak ktokolwiek przeczyta tą książkę nie będzie miał wątpliwości, że było inaczej.