Rzecznik cieszyńskiej policji asp. Krzysztof Pawlik poinformował, że dwaj chłopcy wykorzystali fakt, iż w sklepie było niewiele osób. Ukradli artykuły spożywcze i zaczęli uciekać.

"Będąca świadkiem zdarzenia ekspedientka, widząc znajomego policjanta jastrzębskiej drogówki, który był po służbie i robił zakupy, poprosiła go o pomoc"

– powiedział.

Funkcjonariusz i sprzedawczyni pobiegli za złodziejami. "Chwilę po tym, jak policjant się przedstawił, młodociani przestępcy zaczęli się agresywnie zachowywać. Zaatakowali jego, a także kobietę, a następnie uciekli do pobliskiego lasu usiłując się schować" – zrelacjonował Pawlik.

Na miejsce dotarli policjanci z Zebrzydowic. Krótko potem zatrzymali nastolatków. "Żaden z nich nie zamierzał się łatwo poddawać. Byli agresywni, znieważali i grozili funkcjonariuszom. Obaj byli pod wpływem alkoholu - każdy miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Podawali fikcyjne imiona i nazwiska" – powiedział rzecznik.

Krzysztof Pawlik powiedział, że zatrzymani odpowiedzą nie tylko za napaść na funkcjonariusza, za co starszemu z nich grozić może kara do 10 lat pozbawienia wolności, ale również za kradzież rozbójniczą, uszkodzenie ciała, znieważenie funkcjonariuszy oraz groźby karalne.

"Obaj zostali już doprowadzeni przed oblicze sądu. Młodszy został umieszczony w ośrodku wychowawczym. 17-latek będzie odpowiadał jak dorosły. Przyznał się do wszystkich zarzucanych mu przestępstw. Zastosowany został wobec niego dozór policyjny"

- dodał.