Rządy buntu

  

Lewica jest dzisiaj przekonana, że ma młodzież po swojej stronie. Jednak wciąż setki tysięcy młodych Polaków chodzą na Marsz Niepodległości, a miliony hołdują patriotycznym wartościom. Prawica wciąż może, a nawet musi wygrać młodzież.

Lewica niedawno zaprezentowała swój program dla młodych Polaków. Obok standardowych haseł antyklerykalnych i ekologicznych pojawiły się też, o dziwo, kwestie socjalne. Słusznie podniesiono np. problem małej dostępności mieszkań dla młodych ludzi. Jak zwykle jednak u lewicy chęć rzeczywistej pomocy ludziom w trudnej sytuacji ginie w zalewie różnego rodzaju fobii. Nie da się jednak nie zauważyć, że poglądy skrajnie ekologiczne czy antyklerykalne zyskują pewną popularność wśród części młodzieży. Postawy lewicowe walczą z postawami patriotycznymi, symbolizowanymi przez przywiązanie do symboliki historycznej. O tym, kto wygra tę walkę, zadecyduje „polityka buntu”. Kto lepiej zagospodaruje niezadowolenie młodzieży, ten wygra w tej grupie, a potem w całej Polsce.

Jak zagospodarować bunt?

Truizmem będzie przypominanie, że młodzież ma generalnie naturę buntowniczą. Ulubionym obiektem buntu młodzieży jest zazwyczaj aktualna władza. Co więcej, niechęć do niej może się przekładać na niechęć do wyznawanych przez tę władzę wartości. To dlatego dzisiaj tak dużo młodych Polaków wyraża niechęć do Kościoła czy polityki prorodzinnej. Po prostu rząd PiS kojarzy się z polityką prochrześcijańską i prorodzinną. Nie znaczy to jednak, że z wychowania młodzieży trzeba rezygnować. Podobnie jak nie należy rezygnować z polityki prochrześcijańskiej i prorodzinnej tylko dlatego, by nie kojarzyła się z władzą. Rządzący po prostu powinni zupełnie inaczej prowadzić politykę informacyjną. Należy przypomnieć młodym Polakom, że to właśnie obecny gabinet prowadzi „rządy buntu” przeciwko skostniałemu światu, który narzuca ludziom pseudowartości prowadzące do zniewolenia.

Polityka rządu Zjednoczonej Prawicy jest w rzeczywistości „polityką buntu”. Buntu przeciwko układom, kastom, mafiom i pseudoelitom. Polski rząd co rusz musi stawiać czoła kolejnym atakom ze strony unijnych biurokratów, kolejnym protestom mających dużo do ukrycia sędziów, kolejnym ciamajdanom, wyjątkowo łaskawej wobec mafii VAT-owskich opozycji. Obóz patriotyczny musi pamiętać, że cały czas jest na wojnie z sojuszem antynarodowych korporacji i układów postkomunistycznych. Nie chcą one słyszeć o kompromisach. Potrzebne jest więc kontynuowanie ofensywy, m.in. przeciwko cenzorskim zapędom korporacji medialnych. Ale najbardziej potrzebne jest wciągnięcie polskiej młodzieży w tę ofensywę. Trzeba antykorporacyjne i antyukładowe działanie zawsze ubierać w retorykę bliską młodzieży, powiązania z pokoleniowym buntem przeciwko „starym elitom”.

Prawica po stronie buntu biednych

Próbując dotrzeć do młodzieży, polska lewica robi rzecz zaskakującą dla tej formacji. Próbuje wykorzystać niechęć bogatych do biednych. Przecież lewicowe idee ekologiczne i multi-kulti to fanaberia dla bogatych. Dzieci bogatych rodziców stanowiących kadrę kierowniczą zagranicznych korporacji w Polsce lub korzystających z układów postkomunistycznych nie będą odczuwały niedogodności związanych z pojawieniem się imigranckich dzielnic czy z korkami z powodu ograniczania ruchu samochodowego w miastach. Aby odwrócić ostrze młodzieżowego buntu, a przynajmniej przestawić większość zbuntowanych młodych Polaków przeciwko sojuszowi korporacyjno-postkomunistycznemu, nie wolno uciekać przed przeciwstawieniem biedniejszych bogatszym. Zwłaszcza wciąż biedniejszej młodzieży ich kolegom z bogatych lewicowo-liberalnych domów.

W polityce socjalnej rządu Zjednoczonej Prawicy nie wolno więc unikać kwestii redystrybucji dochodu. Najlepszym przykładem jest program Mieszkanie+. Budowa tanich mieszkań na wynajem dla młodych z możliwością prostego dojścia do własności jest dokładnie tym, czego młodzi ludzie potrzebują. Jednak jego sukces zależy od nakładów pieniężnych. Postawienie bloku mieszkalnego przecież kosztuje. Środki te można byłoby zdobyć z większego opodatkowania zagranicznych korporacji, zwłaszcza w branżach Big Tech, mediów, handlu, finansów i energetyki. Wyższe podatki od zagranicznych korporacji mogłyby nie tylko sfinansować programy socjalne, lecz także wesprzeć polskie firmy w wymienionych branżach w ich rywalizacji z zagraniczną konkurencją. Opodatkowanie korporacji musi być sposobem buntu Polaków przeciwko ich negatywnej roli nie tylko w ekonomii, lecz także w społeczeństwie, bo prawie zawsze stoją one na czele promocji ideologii LGBT i BLM. Taki bunt powinien przyciągnąć młodych Polaków.

Bunt Trójmorza

Sojusz korporacyjno-postkomunistyczny ma silne oparcie w biurokracji europejskiej. Przecież większość wysokich urzędników w Brukseli to byli lobbyści wielkich korporacji. W Polsce do pogłębiania integracji europejskiej, oddawania polskiej suwerenności Brukseli i skarżenia na swój kraj do instytucji unijnych pierwsze są oczywiście siły postkomunistyczne. Dlatego retoryka niepodległościowa musi być ważnym elementem „rządów buntu” Zjednoczonej Prawicy. Polska stoi dzisiaj na czele kolejnych buntów przeciwko centralistycznym zapędom Brukseli. Ten bunt musi być podbudowany kampaniami medialnymi, które muszą trafiać do młodych ludzi w całej Europie. W ten sposób młodzi Polacy mogliby się poczuć liderami większego, ogólnoeuropejskiego buntu przeciwko dziadersom z Brukseli i ich polityce służącej korporacjom, nie ludziom.

Tworzone z polskiej inspiracji projekty europejskie, takie jak Inicjatywa Trójmorza, powinny zacząć nabierać charakteru alternatywnego wobec obecnego kształtu Unii Europejskiej. Kiedy Bruksela chce sprowadzać do Europy masy muzułmańskich imigrantów, Trójmorze powinno dbać o ochronę granic europejskich. Kiedy Bruksela zapomina o chrześcijańskich korzeniach Europy, Trójmorze tym bardziej powinno je przypominać. Kiedy Bruksela promuje aborcję i homomałżeństwa, Trójmorze powinno promować normalną rodzinę. Kiedy Bruksela chce kolejnymi dyrektywami europejskimi wspierać wielkie korporacje ograniczaniem konkurencji w Europie, Trójmorze powinno zwiększać wolność gospodarczą i proponować dodatkowe opodatkowanie ograniczających wolny rynek korporacji. Kiedy Bruksela chce się dogadywać z autorytarną Rosją, Trójmorze powinno wspierać dążenia Ukrainy i Białorusi do niezależności i wspólnoty ze światem demokratycznym.

Kolejne pokolenie wyklętych

W Polsce to prawica ma za sobą historyczną tradycję buntu. Opresja na Polakach w XX w. miała charakter zewnętrzny i lewicowy. W imię internacjonalistycznej utopii komunistycznej zabrano Polakom wolność, odbierano własność, a często nawet życie. Nie powinna więc dziwić wciąż żywa legenda Żołnierzy Wyklętych, którzy sprzeciwili się komunistom z moskiewskiego nadania. A żołnierze ci hołdowali prawicowym wartościom, takim jak patriotyzm, przywiązanie do Kościoła czy szacunek dla tradycji rycerskich i insurekcyjnych. Lewica może przeciwstawić Żołnierzom Wyklętym tylko wbijanie nas w poczucie winy z powodu martyrologii kolonizowanych ludów Afryki czy Ameryki Południowej, którym teraz należy się zadośćuczynienie. Trudno jednak utożsamiać się z tak pojmowanym buntem przeciw rzeczywistości zastanej, skoro przez cały wiek XIX narodowi polskiemu bliżej było do ludów kolonizowanych niż do europejskich kolonizatorów. „Bunt” lewicy jest więc Polakom obcy.

Zjednoczona Prawica ma więc wszelkie podstawy do tego, aby przeciągnąć do siebie zbuntowaną polską młodzież. Nie tylko stawia się siłom, które „kradną” przyszłość młodym Polakom, lecz także stara się im tę przyszłość oddać. Młodzież nie będzie miała dobrego życia w Polsce zdominowanej przez korporacje i postkomunistyczne układy. Jeśli w to młodzi Polacy nie wierzą, mogą popytać starszych kolegów lub kolegów z zagranicy. Dlatego rząd Zjednoczonej Prawicy musi sobie przypomnieć, że jest „rządem buntu” i zacząć to przypominać wszystkim innym. Za podatkiem od medialnych korporacji i ograniczeniem dla cenzury Big Tech muszą pójść kolejne elementy buntowniczej ofensywy przeciwko korporacyjno-postkomunistycznym elitom. Jeśli więc obóz patriotyczny chce utrzymać nie tylko władzę, lecz także dynamikę dobrej zmiany, musi wrócić do retoryki, która nie tylko dała jej zwycięstwo w 2015 r., ale i przekonała do niej miliony młodych Polaków.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts