Wyrok TSUE ws. ustawy o KRS. Libicki: Tak funkcjonuje UE. Zgodziliśmy się na to w 2003 roku

- Jeśli pan prezydent powoła do Sądu Najwyższego ślusarza czy piekarza, ci staną się członkami Sądu Najwyższego? Moim zdaniem nie i o to chodzi w tym orzeczeniu - ocenił dziś senator Koalicji Polskiej Jan Filip Libicki, nawiązując do wtorkowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

fot. Harald Deischinger/ Flickr

TSUE odpowiadając na pytania Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekł we wtorek, że "kolejne nowelizacje ustawy o KRS, które doprowadziły do zniesienia skutecznej kontroli sądowej rozstrzygnięć Rady o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, mogą naruszać prawo UE".

Według TSUE, jeżeli sąd krajowy uzna, że te zmiany naruszają prawo UE, to ma obowiązek odstąpić od zastosowania tych przepisów. Chodzi o kolejne nowelizacje ustawy o KRS, które modyfikują m.in. możliwość odwołań od uchwał KRS ws. powołań sędziów Sądu Najwyższego.


- Sędzia na powszechnym poziomie sądów ma prawo stwierdzić czy jego kolega został powołany zgodnie z prawem czy nie - tłumaczył zapisy red. Rachoń, jakie znalazły się w najnowszym wyroku TSUE.

- Jeśli pan prezydent powoła do Sądu Najwyższego ślusarza czy piekarza, ci staną się członkami Sądu Najwyższego? Moim zdaniem nie i o to chodzi w tym orzeczeniu - kontrował gość „#Jedziemy” senator Jan Filip Libicki.

Przyznał, że wątpliwości pojawiły się od momentu powołania „neo-KRS”. - Jej członkowie nie zostali powołani przez sędziów, tylko przez polityków - przypomniał sentor Koalicji Polskiej.

- Przez kogo wybrani zostali sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej?

- zwrócił się z pytaniem red. Rachoń, na co Libicki odparł:

„Zostali delegowani przez poszczególne rządy…”.

- Czyli przez polityków! A są sędziami, którzy orzekają, że w Polsce KRS nie może tego robić, bo zgodnie z obowiązującymi w Polsce ustawami został powołany przez polityków, którzy zasiadają w parlamencie - przekonywał prowadzący.

- Tak funkcjonuje Unia Europejska. Zgodziliśmy się na to w 2003 roku w referendum. Po drugie- umocnił to śp. Prezydent Lech Kaczyńśki, podpisując traktat lizboński przeciwko ratyfikacji

- skonkludował Libicki.

Wtorkowy wyrok TSUE dotyczy pytań prejudycjalnych, które Naczelny Sąd Administracyjny zadał w listopadzie 2018 r. NSA rozpatrywał wówczas odwołania sędziów, którzy ubiegali się o stanowiska sędziowskie w Sądzie Najwyższym, ale w procedurze wyłaniania nie uzyskali rekomendacji KRS. W konsekwencji NSA zawiesił prowadzone postępowanie i zadał TSUE dwa pytania dotyczące odwołań pięciu sędziów.

Polski sąd zapytał wtedy TSUE, czy dochodzi do naruszenia konstytucyjnych zasad w sytuacji, gdy de facto nie ma możliwość rozpatrzenia odwołań od uchwał KRS wyłaniających kandydatów do SN w przypadku niezaskarżenia ich przez wszystkich uczestników postępowania kwalifikacyjnego. 

 


Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

#TSUE #sędziowie #KRS #Jan Filip Libicki

Albicla.com@OlekMimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo