Dr K.H. Roth cytowany przez "GP": Niemiecki dług reparacyjny nie ulega przedawnieniu

Dr Karl Heinz Roth, najwybitniejszy na Zachodzie znawca problematyki niemieckiego długu reparacyjnego, uważa, że dług ten nie ulega przedawnieniu i jest w dalszym ciągu otwarty - czytamy w najnowszym numerze "Gazety Polskiej".

"Polska nigdy nie zrzekła się prawa do odszkodowań" - cytuje Rotha "Gazeta Polska", dodając, że według tego niemieckiego specjalisty "nie może być mowy o prawdziwym pojednaniu polsko-niemieckim tak długo, jak długo Niemcy nie wezmą odpowiedzialności za swoją przeszłość".

"Uważa, że powinniśmy w tej sprawie działać wspólnie z pozostałymi państwami, które wysuwają roszczenia wobec Niemiec, przede wszystkim z Grecją"

- czytamy w artykule Piotra Grochmalskiego, który powołał się na wydaną w 2017 r. w Niemczech publikację "Wyparte. Odrodzone. Odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy". Książka ta, którą Roth napisał wspólnie z Hartmutem Rübnerem, ukazała się także w 2020 r. w Polsce nakładem Instytutu Zachodniego.

Roth wielokrotnie podkreślał, iż sam doświadczał jeszcze w latach 80. XX wieku, jak trwałym elementem polskiej świadomości narodowej, niezależnej od bieżącego kontekstu politycznego, jest kwestia reparacji. Tym większa była trauma Polaków, gdy tuż przed przyjęciem RP do UE utworzona w Düsseldorfie pruska firma Treuhand ogłosiła wojnę z państwem polskim w sądach o odszkodowania dla tych obywateli Niemiec, którzy zostali przesiedleni z zachodnich ziem RP w wyniku ustaleń Aliantów na konferencji poczdamskiej w 1945 roku. Ostatecznie niemiecki rząd zdystansował się od roszczeń firmy Treuhand, a Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił bez rozpoznania pozew wniesiony przez Treuhanda w imieniu 23 obywateli Niemiec. Ale sytuacja ta spowodowała, że z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego, który był wówczas prezydentem Warszawy, zespół pod kierunkiem prof. Wojciecha Falkowskiego oszacował na 45 mld USD straty poniesione przez stolicę Polski w wyniku zniszczeń dokonanych przez Niemców.

Wydarzenie to dokonało psychicznego przełomu w podejściu polskich elit do problemu niemieckiego długu reparacyjnego wobec Polski. Stanowisko Berlina było niezmienne od lat – ani grosza. Niemcy argumentowali, że Rada Ministrów PRL 19 sierpnia 1953 roku zrzekła się wszelkich roszczeń wobec Niemiec.

"Potomkowie twórców fabryk śmierci i planu zagłady polskiego narodu nadal nie potrafią dostrzec twardej korelacji między spłatą długu reparacyjnego wobec swoich ofiar a materialną i moralną odpowiedzialnością za III Rzeszę"

- czytamy w tekście "Gazety Polskiej".

Tygodnik Gazeta Polska dostępny w wygodnej prenumeracie cyfrowej
Szczegóły dotyczące prenumeraty w czasie kwarantanny można znaleźć na stronie https://prenumerata.swsmedia.pl/ oraz pod numerem telefonu 605 900 002 lub 501 678 819

W numerze plastusiowy komentarz Barbary Pieli

 

 

Źródło: Gazeta Polska, pap

#Gazeta Polska

albicla.com@michalgradus
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo