Według policji do kradzieży doszło pod koniec ubiegłego roku na zamku w Nidzicy. Łupem złodzieja padły cztery miecze i stalowa rękawica, należące do bractwa rycerskiego.

Zginęły też narzędzia elektryczne, rusztowanie i drobne przedmioty budowlane, które były własnością firmy prowadzącej prace remontowe na terenie zamku. Poszkodowani oszacowali straty na blisko 8 tys. zł.

Teraz funkcjonariusze z wydziału kryminalnego ustalili i zatrzymali 36-latka podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanych mu czynów i usłyszał dwa zarzuty kradzieży - podała policja. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

"Uzbrojenia skradzionego bractwu rycerskiemu nie udało się odzyskać" - powiedziała st. sierż. Alicja Pepłowska z nidzickiej policji.

Tamtejsze bractwo od wielu lat zajmuje się kultywowaniem tradycji rycerskich oraz propagowaniem historii i kultury średniowiecza, m.in. przez organizację na zamku turniejów i pokazów walk. Rycerze z nidzickiej komturii uczestniczą w corocznych inscenizacjach Bitwy pod Grunwaldem, walcząc po stronie Krzyżaków.