Nie ma prywatnych rakiet kosmicznych

  

Przy okazji pojawienia się propozycji wprowadzenia podatku od reklam wielu polityków uruchomiło starą narrację, jakie to podatki są złe. Argumentują, że im mniejsze podatki, tym przedsiębiorcy mieliby więcej pieniędzy, aby czynić świat lepszym. Ale znakomitym dowodem na fałszywość tej tezy jest właśnie przypadek wielkich koncernów medialnych w Polsce. Płacą one naprawdę mikroskopijne podatki, a mimo to ich oferta dla Polaków jest uboga, a przekaz służy przede wszystkim określonym grupom interesu, a nie społeczeństwu. 

Jeśli więc wielkim korporacjom zostawi się więcej pieniędzy, to wcale nie zaczną one wysyłać ludzi w kosmos. Nawet jeśli widzimy prywatne koncerny, jak należące do Elona Muska, które realizują programy kosmiczne, to i tak okazuje się, że robią to za publiczne pieniądze – czyli zebrane wcześniej z podatków.

Zbyt duzi, żeby zapłacić?

Dyskusja o podatku od reklam najlepiej pokazuje, ile jest nieprawdy w „ideologii niskich podatków”, która służy w rzeczywistości utrzymywaniu niskich podatków dla korporacji. Jak pokazały dane, wielkie korporacje medialne prawie nie płacą podatków, do których są zobowiązane, a mimo to zwalniają pracowników, a jakość ich programów stale się pogarsza. Co więc miałoby popsuć w kwestii jakości medialnych usług wprowadzenie nowego podatku? Chyba niewiele, tym bardziej że protest największych medialnych korporacji, które przez dobę nie prezentowały żadnych treści, dał Polakom po prostu jednodniowy odpoczynek. Medialne korporacje nie ustają jednak w lamentach, podnosząc, że nowy podatek to atak na wolność słowa. To argument o tyle przewrotny, że same tę wolność słowa usilnie zwalczają. W rzeczywistości chodzi tu jednak o pieniądze – wielkie medialne koncerny po prostu będą mieć mniejsze zyski, podczas gdy mniejszych mediów nowy podatek może po prostu nie dotknąć.

Tak właśnie wygląda korporacyjna strategia, polegająca na tym, aby w celu uniknięcia opodatkowania swoich olbrzymich zysków używać „ideologii niskich podatków”. Wielkim korporacjom łatwo jest unikać podatków, stać je na najdroższych doradców podatkowych, a nawet lobbystów.

W ostateczności wielkie korporacje mogą się zarejestrować w rajach podatkowych, aby nie dzielić się ze społeczeństwem zyskami, które osiągnęły przecież dzięki niemu. Kiedy jednak rządy podejmują próbę zmuszenia wielkich korporacji do współudziału w utrzymywaniu państwa na równi z mniejszymi firmami i zwykłymi obywatelami, koncerny podnoszą lament, że „ogranicza się wolność gospodarczą”. Tymczasem wyższe podatki płacone przez korporacje wolność gospodarczą tylko by zwiększyły, bo szanse w rywalizacji małych i dużych byłyby wyrównane. Wielu ludzi wierzy jednak propagandzie korporacyjnej i widzi w większych podatkach dla potentatów „socjalizm”.

Korporacja zrobi to lepiej?

Kiedy jednak nieuczciwość korporacji staje się oczywista, ideolodzy „niskich podatków dla korporacji” podnoszą inną kwestię. Więcej pieniędzy w kieszeni wielkich koncernów ma rzekomo wpłynąć na ich innowacyjność. Nic jednak nie wskazuje na taką zależność, wręcz przeciwnie, innowacyjność jest większa w tych krajach, gdzie badania i rozwój finansuje się głównie z budżetu, czyli z pieniędzy zebranych z podatków. 

Innowacyjność korporacji ogranicza przede wszystkim ich dążenie do zysku, bo wielkie koncerny nie zdecydują się na wprowadzenie produktu, który niesie ze sobą duże ryzyko strat. A taki charakter ma na początku większość produktów innowacyjnych. Jeśli już korporacje zdecydują się na daleko idące działania badawczo-innowacyjne, jak w przypadku szczepionki na COVID-19, to robią to… na zlecenie rządu, który im za to zapłaci, a jakże, pieniędzmi podatników.

Najlepszym przykładem na to zjawisko jest kwestia eksploracji kosmosu. Ideolodzy „niskich podatków dla korporacji” lubią podkreślać, że pieniądze zostawione w kieszeni wielkich koncernów mogłyby posłużyć „wysyłaniu ludzi w kosmos”. Problem w tym, że korporacje wcale się nie kwapią wysyłać kogoś w kosmos. Jeśli jest inaczej, jak w wypadku SpaceX Elona Muska, to cała rzecz i tak się dzieje za pieniądze publiczne. Wielkie programy odkrywcze, tak jak eksploracja kosmosu czy dawniej odkrycia geograficzne, nawet jeśli realizowane są przez podmioty prywatne, to i tak dzieje się to dzięki wsparciu państw. Bo tylko państwo może sobie pozwolić na kosztowne i ryzykowne przedsięwzięcia. A wszystko dlatego, że państwa nie kierują się zyskiem, lecz innymi wartościami, takimi jak interes wspólnoty. 

Polacy mają płacić więcej i jeszcze się słuchać?

W Polsce kwestia podatków dla potentatów jest o tyle ciekawa, że nie mamy rodzimych korporacji. Jak pokazują dane, w Polsce podatki płacą przede wszystkim małe i średnie firmy oraz przedsiębiorstwa z udziałem skarbu państwa – czyli płacą przede wszystkim polskie firmy. Zagraniczne korporacje unikają płacenia podatków w Polsce, jak mogą, i zyskują na Polakach, w niewielkim stopniu tylko składając się na działanie państwa polskiego. Zagraniczne korporacje nie tylko więc zachowują się jak pasożyt, a jeszcze są konkurencją dla polskich przedsiębiorstw. Co jednak najgorsze, wielkie korporacje zagraniczne wręcz próbują zwalczać działania polskiego rządu starającego się zmienić ten niekorzystny dla nas stan rzeczy. Krucjatę przeciwko Polsce w UE prowadzą najsilniej władze Holandii, która jako raj podatkowy jest niemalże klientem wielkich koncernów.
Tę prawidłowość bardzo dobrze widać właśnie w wypadku mediów. Reformy mające zwiększyć siłę polskiego państwa wyjątkowo zajadle atakują media z kapitałem zagranicznym. A kiedy rząd po prostu próbuje sprawić, że mają one zacząć uczciwie się dokładać do polskiego budżetu, krzyczą o „ataku na wolność słowa”. Wielkim korporacjom medialnym warto więc przypomnieć, że w większości krajów demokratycznych nie tylko płacą one wysokie podatki, ale i media nie mogą należeć tam do zagranicznego kapitału. Propozycja podatku reklamowego więc nie tylko mieści się w standardach demokratycznych, lecz także powinna być pierwszym krokiem w dziele demokratycznego uporządkowania przestrzeni medialnej w Polsce. Wtedy też łatwiejsze będzie to mozolne nadawanie Polsce statusu poważnego kraju, a nie kolonii dla zagranicznych korporacji i służących im miejscowych kast.

Polska w drodze do kosmosu

Jeśli poważnie myślimy o naszej ojczyźnie jako o kraju, który chce się dynamicznie rozwijać, musi się zmienić w Polsce podejście do opodatkowania zagranicznych korporacji. Polacy lubią się śmiać z polskich ambicji, np. z kwestii podboju kosmosu. Tymczasem ograniczenia polskich możliwości wynikają właśnie z nieodpowiedniego podejścia do podatków – nigdy nie uda nam się zbudować polskiego programu kosmicznego, jeśli pieniędzy na niego nie wydobędziemy m.in. z Face­booka czy TVN. W ostateczności Polacy sobie poradzą, jeśli z powodu podatków miałby upaść TVN, a Facebook wycofać się z Polski. Jednak gdy zrezygnujemy z włączenia się w wyścig kosmiczny czy po prostu wyścig technologiczny, Polska może mieć w przyszłości naprawdę wielkie problemy.

Za podatkiem od reklam powinny więc pójść inne daniny od wielkich korporacji. W końcu musi nastąpić kres ideologii „niskich podatków dla korporacji” w naszym kraju, bo Polacy naprawdę większości tych koncernów nie potrzebują. Przydałaby się nam za to przestrzeń do rozwoju polskich firm, która mogłaby powstać w miejscu po wielkich koncernach. Podatek od reklam nie jest atakiem na wolność słowa, podobnie jak inne podatki dla korporacji nie będą atakiem na wolność gospodarczą. A stanie się wręcz coś odwrotnego – poprzez osłabienie dotychczasowych hegemonów poszerzy się w Polsce zarówno strefa wolności słowa, jak i gospodarcza. Tak więc, TVN-ie, zapłać za polskie rakiety. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts