Pokaz slajdów receptą na kryzys

  

Część dziennikarzy orzekła, że sobotnia, kolejna już w bardzo krótkim czasie, konwencja Platformy Obywatelskiej była najlepszą od bardzo dawna imprezą tej partii. Dopatrują się w tym efektu poczucia przez PO oddechu konkurencji na plecach i sondażowych sukcesów Szymona Hołowni. Faktycznie, po raz pierwszy od dawna przekaz skupił się nie tylko na atakowaniu rządzących, lecz także propozycjach pokryzysowej naprawy gospodarki i kondycji społeczeństwa. Zważywszy jednak na jakość tychże, pokazuje to niestety, jak bardzo obniżyliśmy oczekiwania wobec polityków partii mającej ambicję rządzić dziś opozycją, a jutro – całą Polską.

Jest faktem, że Platforma próbuje odzyskać inicjatywę w polskiej polityce, zupełnie inną kwestią jest, jak sobie z tym radzi, a także jak w tym wszystkim odnajdują się kluczowe dla niej postaci – Borys Budka i Rafał Trzaskowski.

Prezentacje dwie – wymiar wizerunkowy

Podczas poprzedniej konwencji, gdy obaj politycy prezentowali plan stworzenia Koalicji 276, zdolnej nie tylko wygrać wybory, lecz także przełamywać weta prezydenta do końca kadencji Andrzeja Dudy, wystąpili w czymś w rodzaju stand-upu. Zwłaszcza Trzaskowski swój występ zamienił w show, prezentując się przy tym jako ktoś, kto jest zdolny do czarowania tłumów, i pokazując, że cały czas pozostaje ostatnią nadzieją Platformy. Budka wypadł przy nim dość blado, a sama formuła występu wyłącznie dwójki polityków wyglądała na uznanie przez lidera partyjnego słabości swojej pozycji i próbę ogrzania się u boku bardziej popularnego kolegi. 

Z tamtego wydarzenia zapamiętaliśmy jednak głównie fakt wyrwania się PO przed szereg, braku jakichkolwiek wcześniejszych konsultacji z potencjalnymi przyszłymi partnerami i postawienia ich przed faktami dokonanymi. Była to więc demonstracja nie tyle siły, ile arogancji, której najbardziej chyba jaskrawym przejawem było wykorzystanie w materiałach graficznych cudzych partyjnych logotypów bez jakiejkolwiek zgody zainteresowanych.

Identyfikacja graficzna sprawia Platformie problemy, co zobaczyć mogliśmy również podczas sobotniej prezentacji „Recepta na kryzys”. Samo hasło również nie wydaje się najszczęśliwsze, ponieważ sformułowanie „recepta na” równoznaczne jest z „przepisem na”, a więc sposobem, jak upragnione danie czy stan osiągnąć, a nie – jak się go pozbyć. W takim kontekście należałoby raczej mówić o sposobie lub lekarstwie. Tym samym Platforma zapewniła sobie złośliwe komentarze, że faktycznie przedstawiła tego dnia receptę na kryzys, nie plan likwidacji jego niewątpliwie uciążliwych dla Polaków skutków. 

Za Borysem Budką prawdopodobnie długo będzie się ciągnąć wystąpienie na tle grafiki z wkomponowanym centralnie tekstem „Niepewna przyszłość”. Słowa te umieszczone zostały w miejscu, w którym spodziewalibyśmy się nośnego hasła czy sloganu i jako slogan (wyborczy) będą odbierane, co może zemścić się w najbliższej kampanii. Trzeba wreszcie zauważyć, że kolejny już raz Platforma, uwielbiająca plany i propozycje premiera Mateusza Morawieckiego sprowadzać do zabawy prezentacjami wykonanymi w programie Power Point, robi właściwie to samo. To samo, a nawet bardziej.

Dla każdego coś miłego

Niektóre propozycje wyglądają bowiem głównie na mówienie różnym grupom społecznym tego, co chcą usłyszeć. Politycznie jest to ruch całkiem sprytny, liczne punkty „recepty” skierowane są do tych, którzy źle znoszą obecną sytuację, do młodzieży i przedsiębiorców, Borys Budka zarzuca sieci tam, gdzie faktycznie ma szansę coś złowić. Obniżka podatków, w tym VAT-u dla niektórych branż, zwrot kosztów studiów dla studentów, którzy stracili pracę w wyniku pandemii, brzmią w pierwszej chwili całkiem atrakcyjnie. Pojawia się tu nawet polityczny samograj w postaci podwyżki kwoty wolnej od podatku, na którym w swoim czasie PO przejechała się bardzo boleśnie właśnie wśród najmłodszych wyborców. 

Czepialscy komentatorzy zwracają uwagę, że politycy Platformy w żaden sposób nie wyjaśnili, skąd wezmą środki na swoje, bardzo przecież kosztowne propozycje. Krytyka ta płynie nawet od politycznych przyjaciół. Jak inaczej niż skarcenie rozumieć bowiem wpis Leszka Balcerowicza opublikowany w niedzielę? „Niemal wszystkie partie polityczne w PL mają propozycje gospodarcze typu: dla każdego coś miłego, przemilczając ich koszty – pisze na Twitterze Balcerowicz. – Taki zlepek jest przeciwieństwem strategii, bo ta ma charakter długofalowy, określa cele istotne dla całego społeczeństwa i fachowo dobrane środki”. A przecież mówimy o partii, która kilka lat temu ostrzegała przed brakiem pieniędzy na rozbudowane programy społeczne z 500+ na czele oraz straszyła wyborców i swoich następców wizją drugiej Grecji. 

Kolejną sprawą jest kwestia, w jaki sposób, a przede wszystkim kiedy Platforma ma zamiar wprowadzać swoje propozycje. Już teraz, jako opozycja, nie ma na to żadnych szans. Zakładając natomiast, że wybory parlamentarne odbędą się terminowo, nie wiemy – i nie wie tego również ani Borys Budka, ani Izabela Leszczyna, kreowana na głównego platformianego eksperta od ekonomii – w jakiej kondycji ewentualny rząd PO i koalicjantów zastanie zarówno budżet, jak i potencjalnych beneficjentów swoich planów pomocowych. Po drodze zaś premier Morawiecki będzie, miejmy nadzieję, realizował Krajowy Plan Odbudowy i niezależny od niego program Nowego Ładu, łatając dziury, które swoją przyszłą pomocą cerować chce PO. 

Bez większego problemu można sobie natomiast wyobrazić, co stanie się po ewentualnej zmianie rządu na gabinet tworzony przez partie opozycyjne. Nowy premier bądź minister finansów odkryje niechybnie dramatyczny stan budżetu i ogłosi, że zapaść spowodowana przez ekipę Prawa i Sprawiedliwości uniemożliwia realizację ambitnych założeń programowych, i na tym „recepta na kryzys” żywot swój zakończy.

To się wytnie, tam się przytnie i jakoś to będzie

Tym razem również nie obyło się bez zgrzytu w relacjach z potencjalnymi koalicjantami. – M powiedzieć, że jestem bardzo rozczarowany i mam żal do kolegów z Platformy Obywatelskiej, że nie mają jakiejś inwencji twórczej, tylko tak naprawdę pokazali te rzeczy, które już dawno Koalicja Polska nie pokazała w telewizji, nie pokazała w Power Poincie, nie zrobiła historyjek obrazkowych, tylko w postaci projektów ustaw złożyła w Sejmie – komentował w TVP Info ważny polityk mazowieckiego PSL Piotr Zgorzelski. „Bardzo dobrze, że PO popiera projekty naszych ustaw, może byłoby lepiej, żeby też powiedziała, iż są już złożone przez PSL” – komentuje z kolei w rozmowie z wPolityce.pl Władysław T. Bartoszewski, zauważając, że partia Budki traktuje jego ugrupowanie jako swoją przystawkę, równocześnie czyniąc z jego pomysłów własne danie główne. 

Przez całe lata politycy lewicy, którzy zgłaszali rozmaite generujące koszty pomysły, pytani o finansowanie, mieli zawsze gotową odpowiedź – wszystkie problemy finansowe państwa rozwiązać miało zaprzestanie wspierania Kościoła i jego wyższe opodatkowanie połączone z wyprowadzeniem lekcji religii ze szkół. Dziś Platforma zachowuje się bardzo podobnie, zmieniając jedynie Kościół na media publiczne. Wszystkie puste kieszenie wypełnione zostaną z 2 mld rekompensaty za utracone wpływy abonentowe, jakie obecnie otrzymują publiczne media. Abonamentu też zresztą ma już wówczas nie być. Tak samo jak TVP Info i kilku innych instytucji, które dziś Platformie się nie podobają, mają więc ulec likwidacji. CBA, IPN zamknąć, Orlen (to nowy wątek) sprzedać, i jakoś to będzie. Przynajmniej do następnego pokazu slajdów podczas kolejnej weekendowej konwencji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts