Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki zatwierdził jako komisarza Rzeszowa Marka Bajdaka, pracownika Podkarpackiego Urzedu Wojewódzkiego, którego kandydaturę wskazała Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. Ustępujący z urzędu prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc, zachęcił do głosowania na Marcina Warchoła, obecnego wiceministra sprawiedliwości z ramienia Solidarnej Polski. Media informują, że sprawa wskazania kandydata na prezydenta miasta dzieli koalicjantów w Zjednoczonej Prawicy i całkiem realny zdaje się scenariusz, że każde z ugrupowań postawi na swojego pretendenta do kierowania rzeszowskim ratuszem.

Dziś o tę sprawę pytany był w Polskim Radiu 24 Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. 

- Jesteśmy w trakcie rozmów i nie wykluczamy żadnego scenariusza w kwestii udziału PiS w wyborach na prezydenta Rzeszowa. Nasze działania w pierwszej kolejności konsultujemy z lokalnymi strukturami, organizacjami społecznymi, ale decyzję podejmie, zgodnie ze statutem, kierownictwo polityczne partii. Mamy na to jeszcze trochę czasu. 31 marca mija termin na zgłaszanie komitetów, a 16 kwietnia - na zgłaszanie kandydatów

- powiedział Sobolewski. Dodał, że data wyborów lokalnych ustalona na 9 maja jest "obowiązująca".

Kilkukrotnie szef KW Prawa i Sprawiedliwości zaznaczał, że "wszystkie scenariusze są na stole".

Pytany, jak wygląda obecnie sytuacja wewnątrz Zjednoczonej Prawicy i czy rządzącej koalicji nie grozi rozpad, Sobolewski tonował emocje i twierdził, że nie dzieje się nic nadzwyczajnego.

- Z moich informacji wynika, że sytuacja wewnątrz Zjednoczonej Prawicy nie maluje się w tak czarnych barwach, jak chce to przedstawiać opozycja czy część mediów. Zawsze wewnątrz ZP były toczone spory, rozmowy, były kontrowersje dotyczące projektów ustaw czy kierunków działań, ale kończyły się one kompromisem. Przez lata padały zapowiedzi "końca Zjednoczonej Prawicy", ale mamy rok 2021 i za sobą drugie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, w których dostaliśmy od Polaków mandat do realizacji naszego programu. Mam nadzieję, że koalicjanci rozumieją wartość Zjednoczonej Prawicy - zaznaczył.

Trzy tygodnie temu wieloletni prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc ogłosił rezygnację z zajmowanego od ponad 18 lat stanowiska. Zgodnie z przepisami, w przypadku wygaśnięcia mandatu prezydenta miasta przed upływem kadencji wybory przedterminowe zarządza premier. Do czasu objęcia obowiązków przez nowo wybranego prezydenta miasta, funkcję tę pełni osoba wyznaczona przez szefa rządu.