Minister Maląg podała, że tuż po wybuchu pandemii w marcu ubiegłego roku "rząd podjął szybkie i skuteczne działania mające na celu przeciwdziałanie jej ekonomicznym skutkom".

Dzięki temu – jej zdaniem – "dziś polska gospodarka jest w miejscu pozwalającym na bardziej płynny niż w innych krajach europejskich powrót do normalności".

Wskazała, że tarcze antykryzysowa i finansowa, na które łącznie przeznaczono 190 mld zł, pozwoliły na uratowanie ponad 6,5 mln miejsc pracy.

"Po względem poniesionych nakładów jesteśmy liderem w Europie – na wsparcie przedsiębiorców i pracowników rząd przeznaczył rekordową kwotę 9,4 proc. PKB"

– mówiła szefowa MRiPS.

"To, w jakim ekonomicznie miejscu dziś jesteśmy, dobrze przedstawia wskaźnik PKB, który zanotował spadek o 2,8 proc., czyli znacznie poniżej średniej dla krajów Unii Europejskiej, gdzie PKB obniżyło się w zeszłym roku o 7,4 proc." – podkreśliła.

Oceniła jednocześnie, że "wpływ na to miała również utrzymująca się konsumpcja, stymulowana przez realizowane bez zakłóceń programy społeczne" takie, jak m.in. Rodzina 500 plus, Maluch Plus lub pakiet emerytalny. Zapewniła, że w bieżącym roku wszystkie będą kontynuowane i poinformowała, że przeznaczone na nie zostanie łącznie ponad 80 mld zł.

Miliardy dla gospodarki

Zdaniem Maląg na wspieranie przedsiębiorstw handlu detalicznego i hurtowego dotychczas trafiło ponad 60 mld zł, przemysłu – 42 mld zł i budownictwa – 25 mld zł.

"Inwestycje te wpłynęły pozytywnie na stosunkowo niewielki, bo jedynie o 0,5 procentowy spadek produkcji przemysłowej, przy średniej unijnej wynoszącej 1,4 proc. W ramach tarcz branżowych na wspieranie gastronomii i hotelarstwa przekazano ok. 11,5 mld zł. Zwiększyła się także siła nabywcza emerytury minimalnej, która od 2015 r. wzrosła o 28,8 proc., a emerytury przeciętnej – o 8 proc. Jeśli wliczymy do tej analizy trzynastą emeryturę, siła nabywcza świadczenia emerytalnego wzrosła o 12,5 proc." – wyliczała minister.

Podkreśliła, że "zainwestowaliśmy miliardy złotych w to, aby Polska mogła wrócić na drogę dalszego rozwoju. To wyraz naszej troski o Polaków i polską gospodarkę. To inwestycja o wysokiej stopie zwrotu".

Prezes ZUS Gertruda Uścińska, podsumowując miniony rok mówiła, że wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniosły 223 mld zł i były o 6,8 mld wyższe, niż w roku 2019. Przeciętna emerytura w grudniu ub. r. wynosiła 2,5 tys. zł i była o 5,5 proc. wyższa niż w grudniu roku poprzedniego.

Prezes Uścińska zwróciła także uwagę na duży wzrost liczby zasiłków chorobowych, które – mówiła – "Zakład wypłacał terminowo dzięki informatyzacji i wprowadzeniu e-zwolnień". Przypomniała też, że wysokość świadczenia emerytalnego zależy od okresu składkowego – dłuższa praca oznacza wyższą emeryturę.

Z kolei wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda poinformował, że rozpoczęły się konsultacje społeczne Krajowego Planu Odbudowy, dysponującego sumą 58 mld euro. Zawiera on także propozycje z obszaru rodziny i polityki społecznej.

"Planujemy wzmocnienie programu Maluch Plus, by podwoić liczbę miejsc opieki. To pomoże rodzicom chcącym wrócić na rynek pracy po przyjściu na świat dziecka"

– mówił Buda. Dodał, że "dzięki środkom z planu odbudowy poprawimy także – finansowo i instytucjonalnie – sytuację podmiotów ekonomii społecznej".