- Moja 11 letnia córka przebrnęła przez „W pustyni i w puszczy”. Nie ma chyba w polskiej literaturze drugiej podobnej perły łączącej w takim natężeniu rasizm, kolonializm i patriarchat. Kanon lektur w podstawówce nadaje się do kosza. Przestańmy męczyć i zatruwać dzieci!

- napisał na Twitterze Maciej Gdula 

Wpis spotkał się z dużą krytyków internautów. Jeden z dziennikarzy zapytał, jakie książki zdaniem polityka powinny znaleźć się w kanonie lektur dla podstawówki. 

- Zamiast W pustyni i w puszczy proponuję Cyryl gdzie jesteś Woroszylskiego. Zamiast Chłopców z Placu broni, Wojnę, która ocaliła mi życie K. Brubaker-Bradlay. Zamiast Kamieni na szaniec (7-8 klasa) Pamiętnik z Powstania warszawskiego Białoszewskiego 

- przekonywał. 

Trudno zrozumieć, czego właściwie poseł Gdula oczekiwałby po "W pustyni i w puszczy", skoro historia dzieje się w Afryce w końcu XIX wieku. 

Do podobnych cenzorskich absurdów dochodzi na całym świecie. Film „Przeminęło z wiatrem” z 1939 roku został tymczasowo usunięty z platformy HBO Max z uwagi na "rasizm i utrwalanie stereotypów".