"Niektórzy politycy Zjednoczonej Prawicy mają pokusę romansować z Konfederacją, bo rzekomo Premier Morawiecki jest zbyt miękki wobec UE. Brawo! Płaska Ziemia, śmiertelne szczepionki, amerykańska okupacja to idee, za które warto oddać Polskę w łapy Spurek, Lempart i Jachiry?" - napisał na portalu albicla.com Marian Kowalski, komentator i działacz narodowy.

Kilka dni temu inny Kowalski - Janusz, zdymisjonowany w ubiegłą sobotę wiceminister aktywów państwowych z Solidarnej Polski powiedział na antenie Radia Zet, że nie wyklucza tego, by SP startowała w następnych wyborach wspólnie z Konfederacją, jeśli "byłaby to gwarancja niedopuszczenia komunistów, Platformy czy Szymona Hołowni".

- Tam [w Konfederacji] jest wielu znakomitych polityków, jak Krzysztof Bosak czy Robert Winnicki, których niezwykle szanuję - stwierdziła Janusz Kowalski. 

Były wiceminister twierdził nawet, że Solidarna Polska i Konfederacja mają "te same poglądy co do np. polskiego DNA, ochrony polskiej rodziny i >>nie<< dla ideologii gender", a odróżnia je stosunek do Rosji.

Stwierdził wprost, że jest "zwolennikiem współpracy z Konfederacją" i że na prawicy "nie ma wroga".