Kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie dr Konstanty Szułdrzyński powiedział, że to już trzeci pacjent, którego kieruje w ostatnich miesiącach do zabrzańskiego szpitala – jednego z czołowych w Polsce ośrodków transplantologicznych.

- Co ciekawe, ci pacjenci są do siebie w pewien sposób podobni – to mężczyźni w średnim wieku, którzy właściwie wcześniej na nic nie chorowali, a którym koronawirus kompletnie zniszczył płuca

- powiedział dr Szułdrzyński.

- Mam nadzieję, że losy przewiezionego dziś do Zabrza pacjenta potoczą się równie pomyślnie, jak dwóch pierwszych, choć trzeba pamiętać, że życie po przeszczepie narzuca pewne ograniczenia. Jednocześnie to przestroga dla wszystkich młodych i zdrowych osób lekceważących zagrożenie ze strony koronawirusa – nikt nie jest bezpieczny - podkreślił dr Szułdrzyński.

Wcześniej w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu zespół kierowany przez dra hab. Marka Ochmana przeprowadził już pomyślnie dwa przeszczepy płuc u dwóch 45-letnich mężczyzn, którzy przeszli COVID-19. Choroba zniszczyła ich własne płuca tak, że nie mogły one spełniać swojej roli.