Szef resortu zdrowia przekazał w porannej audycji na antenie RMF FM, że czuje się dobrze i "raczej w tej chwili nie ma ryzyka, że złapałem koronawirusa od pana ministra Dworczyka bo dziś zacznie się siódma doba, więc generalnie objawy powinny się pokazać".

"Dzisiaj po południu będę chciał zrobić test i może już zostanę zwolniony przez inspektora sanitarnego z kwarantanny. Czym prędzej chciałbym wrócić"

– dodał.

Pytany, czy jest formalnie, oficjalnie na kwarantannie, czy też w samoizolacji o której sam zdecydował, minister przypomniał, że po kontakcie z osobą zakażoną "jest oficjalnie w kwarantannie".

"Muszę korzystać z aplikacji kwarantanna domowa, codziennie robić sobie o wyznaczonej porze zdjęcie i przesyłać do systemu. Zdjęcie jest oczywiście otagowane geolokalizacją"

– powiedział.

Komentując uwagę, czy nie jest to dowód, że rząd i ministrowie powinni się zaszczepić i być w pracy, a nie telepracy, szef MZ stwierdził, że jest w pracy, podobnie minister Dworczyk nie ma mniej obowiązków.

"Przyjęliśmy podejście, że czekamy (ze szczepieniami-red.) na swoją kolej. (…) Bardziej narażonymi osobami są seniorzy, medycy" – powiedział.