Tłok nie powinien w ogóle mieć miejsca (...). Sytuacja w Szwecji jest poważna, mamy wysoki poziom rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz jego wersji. Istnieje ryzyko wystąpienia trzeciej fali i dlatego w razie potrzeby możliwy jest lockdown dla części społeczeństwa

- stwierdził Loefven na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Na spotkaniu zapowiedziano także zmniejszenie limitu osób, jakie będą mogły przebywać w sklepach, centrach handlowych oraz na siłowniach. Zaproponowano, aby klienci byli wpuszczani do butików pojedynczo.

Kilka regionów, w tym Sztokholm oraz Vasterbotten na północy Szwecji, zaostrzyło rekomendacje o obowiązku noszenia maseczek w środkach transportu publicznego przez cały czas, a nie tylko w godzinach szczytu. W środę po raz pierwszy wymóg zakrywania nosa i ust podczas obrad wprowadził przewodniczący szwedzkiego parlamentu Andreas Norlen.

Jak przypominają komentatorzy, szwedzkie restrykcje w porównaniu z innymi krajami w Europie wciąż są stosunkowo łagodne. Gdy rok temu wybuchła epidemia Covid-19 rząd nie zdecydował się na zamknięcie społeczeństwa, a władze zdrowotne wydały jedynie zalecenia. W związku z drugą falą koronawirusa pod koniec roku wprowadzono pierwsze poważne restrykcje, a na początku stycznia zarekomendowano noszenie maseczek w godzinach szczytu.