W ostatnim czasie doszło do sporu w kwestii kierownictwa Porozumienia. Europoseł Adam Bielan uważa, że zarząd partii, rozszerzony w październiku 2020 r. na wniosek Gowina został uzupełniony niezgodnie ze statutem i w związku z tym nie uznaje on decyzji podejmowanych przez ten zarząd i jego prezydium za ważne. Ponadto, zdaniem Bielana, trzyletnia kadencja Gowina, upłynęła w kwietniu 2018 r., bo na nadzwyczajnym kongresie partii, który odbył się jesienią 2017 r. wyboru prezesa nie przeprowadzono. Bielan uważa też, że od 4 lutego w wyniku decyzji sądu koleżeńskiego, jako przewodniczący Konwencji Krajowej Porozumienia przejął obowiązki prezesa partii.

Z kolei Jarosław Gowin i jego zwolennicy przekonują, że 5 lutego decyzją krajowego sądu koleżeńskiego Bielan oraz poseł Kamil Bortniczuk zostali wykluczeni z Porozumienia, a powodem było wielokrotne łamanie statutu partii. Ten sam sąd koleżeński zdecydował o wykluczeniu z Porozumienia kolejnych ośmiu członków, w tym trzech posłów; wśród wyrzuconych z ugrupowania są m.in. Jacek Żalek, Zbigniew Gryglas, Michał Cieślak i Włodzimierz Tomaszewski. Decyzję tę również uzasadniano wielokrotnym łamaniem statutu partii.

Konflikt w Porozumieniu, chęć odwołania ministrów. O tym, czy należy się martwić o przyszłość Zjednoczonej Prawicy, mówił w programie "Polityczny Poker" Tomasza Sakiewicza poseł PiS Marek Suski, który zapewnił, że wewnątrz koalicji są jedynie "drobne różnice zdań".

Nie ma co się martwić. Cukierkowo nie jest, bo w polityce są zawsze jakieś napięcia, ale nie takie, które spowodują, żebyśmy mieli jakąś sytuację krytyczną. Nie jest zawsze tak idealnie, jakby się chciało, ale nie ma powodu do poważnych niepokojów

- zapewnił.

 


W badaniu IBRiS zapytano o dalsze losy Zjednoczonej Prawicy.

38,5 proc. ankietowanych jest przekonanych, że Jarosław Kaczyński zapanuje nad partnerami koalicyjnymi i Zjednoczona Prawica przetrwa do końca kadencji. 12,4 proc. twierdzi, że z koalicji jako pierwsze wyjdzie Porozumienie Jarosława Gowina. Z kolei 11,8 proc. respondentów uważa, że rozłam nastąpi w wyniku działań Solidarnej Polski i Zbigniewa Ziobry. 37,3 proc. ankietowanych nie wie lub nie ma zdania w tej sprawie.

Wiarę w polityczne zdolności utrzymania koalicji przez Jarosława Kaczyńskiego podziela 56 proc. wyborców Zjednoczonej Prawicy.