Depresja staje się coraz większym problemem w polskich biurowcach. Jak wynika z danych zebranych przez portal Bankier.pl, w 2020 r. wydano 1,5 mln zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Pracodawcy zabierają się do walki z problemem przez szkolenia i sesje coachingowe, a pracownicy, jak mówią w rozmowie z Redakcją, oczekują po prostu ludzkiego podejścia. 

Według danych udostępnionych portalowi z powodu epizodu depresyjnego wydano w ub. roku 252.915 zaświadczeń, z powodu zaburzeń depresyjnych nawracających - 132 918. Średnia liczba dni przypadających na jedno zwolnienie lekarskie to 20 dni. Dla porównania, choroby górnego układu oddechowego to zwolnienie trwające około 5 dni. Co więcej, według statystyk Komendy Głównej Policji głównym źródłem utrzymania osób, , które popełniły samobójstwo jest… praca.

Pracodawcy dostrzegają problem i zgłaszają się do swoich operatorów prywatnej opieki medycznej. W informacjach przekazanych Bankier.pl czytamy, że PZU Zdrowie odnotowało ok. 20 proc. wzrost względem 2019 r. zapotrzebowania na opiekę psychologiczną. Z kolei w TU Zdrowie, z Grupy Neuca zrealizowano w 2019 r. 1579 konsultacji psychiatrycznych, a w 2020 r. - już 1908.

Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy wydała biuletyn na temat promowania zdrowia psychicznego w miejscu pracy. W zaleceniach czytamy, że warto organizować grupy zdrowia, ustalić politykę firmy w zakresie zdrowia psychicznego, zapewnić kadrze kierowniczej szkolenia dotyczące rozpoznawania symptomów stresu, a także - bezpłatne doradztwo w zakresie problemów życia prywatnego i zawodowego w godzinach pracy.

Wskaźnik samobójstw dla Polski wynosi 16,2 na 100 tys. mieszkańców, dla świata - 10,5 na 100 tys. mieszkańców. Depresja, która może prowadzić do odebrania sobie życia, nie może pozostawać wśród pracodawców tematem, o którym lepiej na głos nie mówić.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl