"Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dnia 22 lutego zmarł wielki kajakarz Aleksander Doba. zmarł śmiercią podróżnika zdobywając najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro spełniając swoje marzenia"

- podano na profilu Facebookowym oficjalnego fanklubu Aleksandra Doby.

Miałem takie małe marzenie… Pogłaskać rekinkę!

Aleksander Doba na fali popularności odbywał w mediach prawdziwe tournée. Za każdym razem zaskakiwał prowadzących rozmowy i inspirował odbiorców swoimi historiami, które opowiadał z niezmiennie ogromnym entuzjazmem. Na początku 2018 roku, niedługo po swojej trzeciej podróży przez Atlantyk, Doba zawitał do studia Telewizji Republika, by opowiedzieć o swoich doświadczeniach z szerokich wód.

Ku pamięci podróżnika, przypominamy jego rozmowę z red. Emilią Pobłocką w programie „Gwiazdy w Republice”.

Aleksander Doba trzykrotnie samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki. Po raz pierwszy emerytowany inżynier mechanik z Polic wystartował ze stolicy Senegalu Dakaru 26 października 2010 roku. Po blisko 99 dniach i przebyciu 5394 km 2 lutego 2011 r. dotarł do Acarau w Brazylii. 

5 października 2013 r. wyruszył z Lizbony. 19 kwietnia 2014 r. postawił nogę na lądzie w New Smyrna Beach na Florydzie. Na oceanie spędził 167 dni, pokonał trasę długości 12 427 km w dwóch etapach, bowiem niekorzystne wiatry na zachodnim Atlantyku wymusiły zawinięcie na Bermudy.

3 września 2017 r. w Le Conquet we Francji zakończył trzecią podróż przez Atlantyk, którą rozpoczął 16 maja w Nowym Jorku.

Podróżnik urodził się 9 września 1946 r. Do 1975 mieszkał w Swarzędzu koło Poznania. Ukończył Politechnikę Poznańską, a w 1975 roku osiedlił się z rodziną w Policach.