Imię i nazwisko, data urodzenia, obywatelstwo - te dane należy podać przy ubieganiu się o azyl w Niemczech. Jednak w wielu przypadkach dane opierają się wyłącznie na informacjach podanych przez osoby, których one dotyczą.

- W 2020 r. odsetek osób, które po raz pierwszy ubiegały się o azyl w wieku 18 lat i starszych bez dokumentów tożsamości, wyniósł 51,8 proc.

 - wynika z cytowanej przez agencję dpa odpowiedzi ministerstwa spraw wewnętrznych na interpelację polityk partii FDP Lindy Teuteberg.

Liczba ta nieznacznie wzrosła w porównaniu z 2019 rokiem, kiedy około 49 procent dorosłych wnioskodawców nie przedstawiło dokumentów. W 2017 r. - pierwszym, dla którego Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zebrał statystyki dotyczące składania dokumentów tożsamości - było to prawie 61 proc..

Możliwe przyczyny braku dokumentów tożsamości to na przykład problemy z systemem rejestracji w kraju pochodzenia, utrata dokumentów podczas ucieczki, zabieranie dokumentów przez przemytników. Niektórzy z wnioskodawców celowo pozbywają się swoich dokumentów - czasem za radą przemytników, "aby rzekomo zwiększyć swoje szanse w procedurze azylowej".

Duża liczba osób ubiegających się o azyl bez dokumentów stanowi poważne wyzwanie dla władz - mówi Teuteberg, dodając, że system azylowy przeznaczony jest "dla osób potrzebujących ochrony przed prześladowaniami politycznymi".

Według rządu federalnego BAMF sprawdził w zeszłym roku łącznie 190 608 dokumentów tożsamości osób ubiegających się o azyl pod kątem ich autentyczności. Na pytanie, ilu wnioskodawców ze sfałszowanymi dokumentami wystąpiło o azyl w ubiegłym roku, rząd powiedział, że 4488 dokumentów zostało zakwestionowanych przez centrum inspekcyjne BAMF.