Polityka i tortury posła Gduli

Posłowi Lewicy reklama zawierająca dziecko i serce kojarzy się... z polityką.

Otóż ta zmasowana kampania, finansowana przez potentata produkcji okien Mateusza Kłoskę, jest częścią wielkiej ofensywy prawicy, której najważniejszym „osiągnięciem” było na razie doprowadzenie do niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce

- napisał.

W kolejnych słowach Gdula stwierdza, że "nie da się tego określić inaczej niż usankcjonowanie w polskim prawie tortur", a plakaty "z płodem wpisanym w serce" przedstawiają - według lewicowego polityka - "nieprawdziwy obraz płodu".

Interwencja na miarę posła

Wizerunek dziecka w sercu podziałał na lewicowego działacza, jak płachta na byka. - Pewnie kojarzycie billboardy, które są niestety wszędzie - napisał Gdula. Przy tym wykonał tzw. fikołek uzasadniając swoje myślenie. Według niego akcja reklamująca hospicja jest zła, bo jest "wymierzona w prawo do przerywania ciąży".

Interweniujemy ws. reklam Fundacji Nasze Dzieci – Edukacja, Zdrowie, Wiara, które pojawiły się ma krakowskich busach. Fundacja prowadzi kampanię wymierzoną w prawo do przerywania ciąży, pewnie kojarzycie billboardy, które są niestety wszędzie 

- napisał poseł Lewicy, dodając do tego znaczek błyskawicy, symbolu znanego ze Strajku Kobiet.

Majchrowski broni reklamy

Prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, poinformował, że reklamy zamieszczono na 30 autobusach, a cała kampania ma się zakończyć 28 lutego.

Z uzyskanych informacji wynika, że plakaty przedstawiające dziecko w sercu stanowią kampanię społeczną promującą hospicja perinatalne. Umieszczenie na nośnikach MPK takich plakatów nie jest pierwszą tego typu działalnością promującą hospicja

- czytamy w piśmie podpisanym przez Jacka Majchrowskiego.