Zwycięstwo gospodarzom dały bramki Michaila Antonio w piątej i Jesse'ego Lingarda w 47. minucie. "Koguty" odpowiedziały tylko raz, kiedy w 64. minucie Brazylijczyk Lucas Moura wykorzystał dośrodkowanie Walijczyka Garetha Bale'a i pokonał Fabiańskiego głową, nie dając polskiemu bramkarzowi żadnych szans.

Łukasz Fabiański ma powody do zadowolenia po spotkaniu z Tottenhamem

West Ham ma 45 punktów, o jeden mniej od Manchesteru United i Leicester City, ale te zespoły jeszcze w tej kolejce nie grały. Ich rywalami będą, odpowiednio, Newcastle United i Aston Villa. Tottenham jest dopiero dziewiąty z 36 punktami. W tabeli pewnie prowadzi Manchester City, który zgromadził 56 punktów i też czeka na swój niedzielny mecz z Arsenalem w Londynie.

W sobotę czwartą ligową porażkę z rzędu poniósł broniący tytułu Liverpool, który przegrał na własnym stadionie z lokalnym rywalem Evertonem 0:2. "The Toffees" zwyciężyli na tym stadionie po raz pierwszy od 1999 roku.

W innym sobotnim meczu Southampton, w składzie z Janem Bednarkiem, zremisował u siebie z Chelsea Londyn 1:1.