Zarząd Krajowy PO przyjął w środę późnym wieczorem nowe stanowisko partii w kwestii aborcji. Zostało ono ujęte w "Pakiecie Praw Kobiet", na który - jak mówili politycy PO - składają się propozycje dotyczące bezpieczeństwa kobiet (edukacja seksualna, refundacja antykoncepcji, w tym awaryjnej, zapłodnienia in vitro i badań prenatalnych oraz pomoc dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami) oraz "Nowa umowa społeczna", która zakłada legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem.

Takie stanowisko Platformy spowodowało, że nie cichną komentarze, że partia skręca w stronę lewicy. O tej kwestii dyskutowano również w programie "Polityczna Kawa" w Telewizji Republika.

Szkoda nienarodzonych dzieci

- Jeśli chodzi o PO, to bardzo mocno ewaluowała w poglądach, ale tak się dzieje ze wszystkimi ugrupowaniami. To, że ludzie zmieniają zdanie, to nie jest nic złego. Świat się wokół nas zmienia, rzeczywistość się zmienia, natomiast jeżeli chodzi o partie to specyficznie zmieniają one poglądy. Nie dlatego, że świat się zmienia, tylko dlatego, że wyborcy reagują. Najgorzej, że to się dzieje w trakcie wyborów, gdzie często trzeba się wywiązać z poglądów i zobowiązań

- mówiła dziś w Politycznej Kawie poseł Agnieszka Ścigaj, dodając:

"Ubolewam, że kwestia aborcji czy życia używana jest do rozgrywek politycznych. To bardzo ważna sprawa, używana do tego, by dzielić wyborców emocjonalnie, segregować"

Swoje zdanie w kwestii stanowiska PO wyraził także eurodeputowany Ryszard Czarnecki. - Pójście PO tak bardzo w lewo w zasadzie może być to dobrą wiadomością dla PiS - wskazał w rozmowie z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem.

- Tylko dzieci nienarodzonych szkoda, bo tak naprawdę o nie chodzi

- dodał.

Poseł Ścigaj zaproponowała, by w tej sprawie przeprowadzone zostało referendum.

- To sprawa sumienia każdego posła, w sprawach światopoglądowych nie powinno być żadnych programów partii. Powinniśmy się zastanowić, jak na tę sprawę patrzą wyborcy, a 70 procent chce utrzymania kompromisu aborcyjnego i zajęcia się sprawami ważnymi. Referendum w tej kwestii i dowiemy się, jak myślą Polacy

- powiedziała.

Nie stracimy większości

Europoseł Ryszard Czarnecki w rozmowie z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem skomentował również ostatnie nieporozumienia u koalicjanta PiS - czyli w Porozumieniu Jarosława Gowina. Czarnecki pokusił się o pewną prognozę polityczną.

- Nie stracimy większości, Jarosław Gowin nie odejdzie z rządu. Jestem przekonany, że za 2,5 roku wystartujemy w wyborach w tym samym składzie w ramach Zjednoczonej Prawicy

- stanowczo wskazał. 

Mówiąc z kolei o kwestii dostaw szczepionek, czym ostatnio żyje cała Polska, wymienił, jakie kraje odpowiadają za to, że Unia Europejska nie potrafi dopilnować terminów.

- Przypomnę, że to nie Unia Europejska sama z siebie chciała się tym zająć, odpowiedziała na apel ministrów zdrowia Niemiec, Francji, Hiszpanii i Holandii. Te państwa, które zachęcały UE, by koordynowała akcję szczepień, ponoszą odpowiedzialność. Dziś Węgry i inne kraje podjęły decyzję o zakupie szczepionek z Rosji, w przypadku Węgier także z Chin, to jest to blamaż Unii Europejskiej

- stwierdził Czarnecki.