Zarząd Krajowy PO przyjął w środę późnym wieczorem nowe stanowisko partii w kwestii aborcji. Zostało ono ujęte w "Pakiecie Praw Kobiet", na który - jak mówili politycy PO - składają się propozycje dotyczące bezpieczeństwa kobiet (edukacja seksualna, refundacja antykoncepcji, w tym awaryjnej, zapłodnienia in vitro i badań prenatalnych oraz pomoc dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami) oraz "Nowa umowa społeczna", która zakłada legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem.

O tym właśnie dyskutowano w dzisiejszym programie "W Punkt" na antenie Telewizji Republika. 

"PO jest partią środka"

Gościem redaktor Katarzyny Gójskiej była m.in. Anna Wasilewska, poseł Koalicji Obywatelskiej.

- Platforma Obywatelska jest partią środka, ze skrzydłami konserwatywnymi i liberalnymi, szanujemy to. Przez ostatni, poprzedni rok, jeździliśmy w sprawach Polek, odbyliśmy ponad 100 spotkań, dlatego wiemy o czym mówią Polacy, o czym mówią Polki. To były spotkania otwarte, to nie były spotkania polityczne

- powiedziała. Co ciekawe, poseł Piotr Kaleta zarzucił jej później, że w ostatnim roku zmagaliśmy się z pandemią i takie spotkania otwarte byłyby nielegalne. Wówczas poseł Wasilewska stwierdziła, że było to... w poprzedniej kadencji.

Dlatego teraz był przy PO zespół, który prowadziła pani Małgorzata Kidawa-Błońska, tam zostało to wszystko zebrane i zostało wypracowane stanowisko. W szczególnych przesłankach społecznych jest ta przesłanka, w których jest aborcja do 3. miesiąca. Ale najpierw należy wprowadzić w Polsce powszechny dostęp do edukacji seksualnej, musi być bezpłatna antykoncepcja, leczenie niepłodności metodą in vitro

- mówiła Wasilewska, dodając, że "dopiero potem możemy mówić o sytuacji, w której może być aborcja, po uprzedniej konsultacji z lekarzami i psychologami".

Mordowanie dzieci niezgodne z konstytucją

Zdecydowanie inne zdanie w tej sprawie miał poseł Piotr Kaleta. 

- Ostatnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia złudzeń - życie ludzkie jest chronione w Polsce i tutaj każda ustawa będzie ustawą niekonstytucyjną. Ustawa dająca prawo mordowania dzieci będzie niezgodna z konstytucją

- podkreślił przedstawiciel PiS.

Do poseł Wasilewskiej skierował również kilka słów:

- Pani doskonale wie, że taka zmiana nie nastąpi, bo PiS się na to nie zgodzi, nie zgodzą się posłowie, którzy są w KO. Proszę nie mówić, że PO jest partią środka. Wyrzucaliście posłów, którzy mieli odwagę bronić życia dzieci nienarodzonych. Pani mówi, że skrzydła się szanują?

- pytał.

Nie byłem w ciąży, więc...

Europoseł Lewicy Bogusław Liberadzki na początku swojej wypowiedzi wymienił kilka krajów: Polska, Andora, Malta i Watykan. - Po orzeczeniu TK mamy podobną sytuację, czyli totalny zakaz aborcji, co nam nie odpowiada jako Lewicy. To uprzedmiotowienie kobiety - stwierdził. 

Liberadzki mówił m.in. o braku dostępu do badań prenatalnych. Na uwagę prowadzącej program redaktor Katarzyny Gójskiej, że takie badania są powszechnie dostępne i nie ma problemu z dostępem do wizyt u lekarza ginekologa, eurodeputowany Lewicy stwierdził:

"Nie byłem w ciąży, więc rzeczywiście może ma pani trochę większą wiedzę, nie chodzi o doświadczenie osobiste, ale o coś innego"

- Kobieta powinna być traktowana podmiotowo (...) Nie wolno skazywać na ciężki wyrok cierpień z powodu narzuconego rodzicielstwa. Nie wolno narzucać komuś. Rząd i TK wybili państwo ze strony swoistej równowagi

- dodał Liberadzki.

Twarz Marty Lempart

Minister Adam Andruszkiewicz, który także gościł w programie "W Punkt", wskazał jednoznacznie: "Należy szanować werdykty Trybunału Konstytucyjnego, który nie tylko teraz, ale i wcześniej orzekał, że przesłanka eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją". Odniósł się również do haseł wygłaszanych przez opozycję.

- Lewica postuluje aborcję na życzenie, jeszcze niedawno Strajk Kobiet mówił, że aborcja do 9. miesiąca. Jeżeli to jest nauka, to chyba ma twarz doktora Mengele. Zamordowanie dziecka do 9. miesiąca to bestialstwo, to nie ma nic wspólnego z nauką. Jesteśmy za nauką, rozwój badań, zapewnienie nowoczesnych leków - jesteśmy za, to wspierajmy

- podkreślił Andruszkiewicz. 

"Rozumiem, że lewica wyrosła po stronie ateistycznego pnia, jest po stronie czerwonej" - kontynuował Andruszkiewicz, którego mocno zdziwiło stanowisko PO, która powstawała jako partia odnosząca się także do tradycji i wartości konserwatywnych. Diagnoza była jednoznaczna.

- Jesteście skrajną lewicą, stoicie obok Partii Razem. PO nie ma twarzy miłej, sympatycznej poseł Wasilewskiej, ale ma twarz Marty Lempart. Dziś PO staje się skrajnie lewicowa

- skwitował.