Platforma Obywatelska w końcu skrystalizowała swój pogląd na delikatną i wywołującą wiele kontrowersji kwestię aborcji. W środę późnym wieczorem Zarząd Krajowy PO przyjął nowe stanowisko dotyczące praw kobiet, w tym właśnie dostępu do aborcji. Projekt stanowiska przygotował zespół pod kierownictwem wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Zakłada on legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży po konsultacjach z lekarzem i psychologiem, bezpłatny dostęp do antykoncepcji, w tym awaryjnej, zabiegów in vitro i badań prenatalnych, a także wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami.

Ogłoszenie przez Platformę "Pakietu Praw Kobiet" wywołało wiele skrajnych i wzajemnie wykluczających się opinii. Z jednej strony pomysł krytykuje konserwatywne skrzydło tej partii (m.in. sygnatariusze listu konserwatystów PO, którzy opowiedzieli się za utrzymaniem "kompromisu aborcyjnego" z 1993 r.) zarzucając mu skrajność, z drugiej zaś strony środowiska lewicowe uważają go za zbyt zachowawczy.

Projekt skrytykował Władysław Kosiniak-Kamysz, zarzucając Platformie skręt w lewo, a także Szymon Hołownia, który uznał, że dla szeroko rozumianej lewicy nie jest on wystarczająco progresywny.

Lewicowa warszawska radna Agata Diduszko-Zyglewska oraz posłanka Joanna Sheuring-Wielgus zachęcają dziś do podpisywania projektu ustawy dotyczącej liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce przygotowanego przez Lewicę oraz organizacje i ruchy kobiece, m.in. OSK [Ogólnopolski Strajk Kobiet] - „Aborcja bez kompromisów". 

- Bezkompromisowo uważamy z Joanna Sheuring-Wielgus, że kobietom należy się pełnia praw człowieka - bez warunków dodatkowych! #legalnaaborcjabezkompromisów zbieramy podpisy pod naszym projektem ustawy:) 

- apelują wspólnie w mediach społecznościowych.

Nie należy jednak zapominać o znacznie dalej idących postulatach formułowanych przez tzw. „Strajk Kobiet”.
Rada Konsultacyjna przy tej organizacji żąda całkowitego usunięcia przepisów ograniczających dostęp do aborcji.  

- Żądamy całkowitego usunięcia przepisów ograniczających dostęp do aborcji oraz przewidujących kary za jej przeprowadzenie, szczególnie w prawie karnym. Nie chcemy żadnych ograniczeń czasowych, warunków i konieczności uzyskiwania zgody na aborcję

- mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Monika Frenkiel z Rady Konsultacyjnej przy Strajku Kobiet.

Jej koleżanka Karo Akabal chce „usunąć temat aborcji z prawa”, dostosowując je do tego, „co uznajemy za prawo naturalne, czyli prawo do odmowy donoszenia ciąży przez osobę, która w tę ciążę zajdzie”.

Według działaczek OSK „kobieta i osoba nosząca ciążę będą miały prawo do wyboru sposobu, warunków i metody terminacji ciąży”.

W dużym skrócie - feministki ze Strajku Kobiet żądają całkowitego zniesienia jakichkolwiek barier i ograniczeń dotyczących tzw. przerywania ciąży, a to oznacza np. możliwość dokonania aborcji nawet… tuż przed planowanym rozwiązaniem. 

Można więc odnieść wrażenie, że Platforma swoim "Pakietem Praw Kobiet" nie zadowoliła nikogo, ryzykując przy tym dalsze podziały w swoim własnym łonie. Nowe stanowisko tej partii w kwestii aborcji dla jednych jest za mało, a dla innych za bardzo progresywne i tak już chyba pozostanie.