Senat nie wyraził w czwartek zgody na powołanie Piotra Wawrzyka na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jego powołaniem opowiedziało się 48 senatorów, przeciw było 51, jeden senator wstrzymał się od głosu.

- Trzeba powiedzieć jasno, że Senat jako instytucja przestrzegająca reguł demokratycznych, stworzył pełne warunki do tego, aby pan minister Wawrzyk mógł zaprezentować swoje poglądy, odpowiedzieć na pytania. Natomiast finalnie okazało się, że nie zyskał on uznania w oczach większości senatorów, więc procedura (wyboru RPO -red.) zaczyna się od nowa

- powiedział w czwartek dziennikarzom Grodzki.

Kandydat ponad podziałami? Pęk: Realne, ale bardzo trudne

Marek Pęk w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że spodziewał się takiej decyzji Senatu. - Liczyłem, że być może uda się dokonać jakiegoś wyłomu w większości senackiej, jednak to jest bardzo prestiżowa sprawa dla większości senackiej, żeby po raz kolejny pokrzyżować szyki większości sejmowej - zaznaczył wicemarszałek.

- Wydaje się, że kandydat wyłoniony w Sejmie w tej kadencji jest nie do zaakceptowania przez większość senacką

- dodał Pęk.

Senator PiS krytycznie ocenił trwający impas w wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich. - Prawdopodobnie procedurę trzeba będzie na nowo rozpocząć w Sejmie, ale to już jest zmartwienie kierownictwa Izby Niższej. My zrobiliśmy to, co do nas należało - dodał wicemarszałek Senatu.

Jego zdaniem Wawrzyk w trakcie dyskusji senackiej zaprezentował się jako kandydat "wyważony, spokojny, umiarkowany i przygotowany merytorycznie".

Pytany, czy uda się ostatecznie wyłonić kandydata na RPO, którego zaakceptuje zarówno Sejm, jak i Senat, Pęk odparł, że jest to "możliwe i realne, ale bardzo trudne".

Podkreślił, że akceptacja przez obie Izby danego kandydata oznaczałaby konieczność porozumienia się wszystkich największych klubów sejmowych.

- To jest decyzja, która wymaga dogadania się na najwyższym szczeblu politycznym. Senat jest zawsze na drugiej linii, my jesteśmy zawsze skazani na kandydata wyłonionego przez większość sejmową

- dodał wicemarszałek Senatu.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Kadencja obecnego RPO - Adama Bodnara - upłynęła 9 września ub.r.