Darmowe jedzenie w kontenerach na śmieci

Uwaga: Freeganizmu nie należy mylić z żebractwem, choć z pozoru widok przeszukujących śmietniki osób może kojarzyć się dość jednoznacznie.

Ludzie szukający jedzenia w koszach na śmieci traktują to, jako sposób na wyrażenie sprzeciwu wobec marnowaniu jedzenia – zwłaszcza w kontekście występowania na świecie rejonów dotkniętych głodem. Freeganie nie zbierają zepsutej, pleśniejącej żywności. Podczas, gdy wiele osób zastanawia się, jak oszczędzać pieniądze - freeganizm bardzo wielu osobom daje realne korzyści. W dużym skrócie chodzi o oszczędności wynikające z kupowania mniejszych ilości jedzenia (inne produkty znalezione w kontenerach nie obciążają domowego budżetu). Freeganie chwalą się, że miesięcznie są w stanie zaoszczędzić z wydatków na jedzenie nawet do kilkuset złotych. Produkty odzyskane z kontenerów to darmowe jedzenie, jednak wcześniej należy poszukać ich właśnie w śmietniku, co w przypadku wielu osób skutecznie odstrasza od freeganizmu.

Czy freeganizm jest legalny?

Freeganie stawiają na społeczność, hojność, wolność, współpracę oraz dzielenie się - jako kontrast dla społeczeństwa opartego na materializmie, moralnej apatii, współzawodnictwie, konformizmie i zachłanności. Należy podkreślić, że większość freegan nie przeszukuje kontenerów w poszukiwaniu jedzenia z powodów złej sytuacji finansowej. Co ciekawe są oni bardzo dobrze zorganizowani. Zawartość śmietników sprawdzają głównie w nocy. Ich wypady noszą nazwę „skipów”. Szukanie jedzenia w śmiechach nie jest uregulowane prawnie, jednak wezwanie przez ochronę policji zwykle kończy się pouczeniem.

Freeganie najczęściej pozyskują swoje jedzenie z kontenerów przy wielkopowierzchniowych supermarketach. Na śmietniku ląduje tam wiele produktów, które niekoniecznie straciły swoją ważność. Powodów, dla których dobre produkty trafiają do śmieci jest wiele. 

Oto kilka z nich: 
- owoce pomarszczone, nie wyglądają ładnie 
- warzywa nie mają idealnego kształtu
- rebranding marki. Gdy jakaś marka zmieni logo lub szatę graficzną swoich opakowań (np. do końca dobiegnie jakiś konkurs), nie zawsze wszystkie produkty są do końca wyprzedawane.
- zmiana wagi produktu. Producent może np. zdecydować o tym, że za tą samą cenę zamiast 400 g produktu, nowe opakowania zawierać będą go 380 g.
- zwroty i reklamacje. Uznane przez sklepikarzy zwroty nie zawsze nadają się do powrotu do magazynu lub na półkę. Powodem może być np. naruszenia plomb czy uszkodzeń mechanicznych opakowań (np. pęknięcie wieczka).
- mniej atrakcyjny wygląd. Powykrzywiane, bardzo dojrzałe warzywa i owoce są przez klientów sklepów omijane na stoiskach. W ten sposób marnują się, chociaż nie ustępują pod względem wartości odżywczych swoim „urodziwym” koleżankom i kolegom.
- wymiana asortymentu na koniec sezonu. Dotyczy to zwłaszcza roślin, w tym sadzonek lub produktów związanych z jakąś akcją promocyjną.

Zero waste – nie marnuj jedzenia

Według danych Federacji Polskich Banków Żywności, każdego roku w Polsce marnuje się około 9 mln ton jedzenia. Wiele statystyk wskazuje, na środowiskowe skutki marnotrawstwa żywności. 

Freeganie swoim czynem wskazują na złą politykę zarządzania żywnością, która została wyprodukowana (np. kontenery świeżych składników przeznaczone na śmietnik przy dużych supermarketach). Innym przykładem są restauracje, gdzie ze względu na normy sanitarne oraz prawne nie pozwala się na to, żeby żywność lub posiłek, który jest świeży trafił do osób potrzebujących. Żywność jest przeznaczona na utylizację, choć nadal jest zdatna do zjedzenia. Często są to produkty, które zostały wyrzucone tylko ze względu na zniszczone opakowanie. 

Coraz więcej hoteli i właścicieli restauracji, szczególnie w dużych polskich miastach wystawia na zapleczu swoich lokali potrawy, które w danym dniu się nie sprzedały. Pewna grupa sprzedawców sklepów osiedlowych i lokalnych targowisk odkłada w określone dni tygodnia, do specjalnie oznaczonych kartonów, warzywa i owoce oraz nabiał. Z tego typu punktów zbiórek bardzo chętnie korzystają freeganie.

W Polsce ze względu na sytuację prawną znaczna ilość śmietników przy supermarketach jest zamykana na klucz.