Hennig-Kloska odcina się Scheuring-Wielgus: „Właśnie takiej polityki mam dość”

Szymon Hołownia jest o krok od formalnego powołania koła parlamentarnego. Po tym jak do Hołowni doszła Paulina Hennig-Kloska wydaje się to przesądzone. W sejmowych kuluarach spekuluje się, że informacja o powołaniu koła zostanie ogłoszona już jutro. Sam Hołownia na antenie TVN 24 wyraził zadowolenie, że sejmowe koło Polski 2050 będzie składać się z samych kobiet.

Joanna Scheuring-Wielgus
fot. twitter.com/JoankaSW

Szymon Hołownia, podczas internetowego show zapoznał swoich sympatyków z nowymi politykami swojej formacji. Najgłośniejszym transferem dzisiejszego dnia jest poseł Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. Opowiedziała ona na pytanie, dlaczego zdecydowała się na ten transfer.

To co mnie zachwyciło to przede wszystkim wasza autentyczność takie pełne przekonanie, że nic nie udajecie, że nie ma żadnej ściemy tylko, że chcecie rozwiązać problemy z którymi borykamy się od lat. (…) Ja wyszłam z założenia, że do polityki weszłam po coś i to coś zgubiłam i mam wrażenie, że przy was odnajduję 
- mówiła Hennig Kloska. 

Nie sposób nie zauważyć, że jej wypowiedzi były bardzo ogólne, a wyróżnić można jedynie kwestie pandemii, edukacji i ekologii.

Gdy pierwszy raz się spotkaliśmy to rozmawialiśmy o tej perspektywie o 2050. Jedną z kluczowych kwestii, która przeszkadza mi w polityce jest to, że tutaj każdy patrzy przez pryzmat tylko jednej kadencji. Tego, żeby coś dzisiaj pchnąć do przodu zapominając o skutkach. Weszłam do polityki po to, aby stworzyć świat lepszy dla moich dzieci. Pod wieloma względami. Ogromnym problemem są nierówności w edukacji i służbie zdrowia. To od czego musimy zacząć odbudowując po COVIDZIE to odbudowanie relacji społecznych. Dzieci uczące się w domu to dzieci, które straciły kontakt z rówieśnikami. Mamy rzeszę ludzi, którym świat zatrząsł się pod nogami, bo utracili swoje dochody i poczucie bezpieczeństwa. Tym ludziom trzeba podać rękę. (…) Dzisiaj za dużo pomocy trafia nie tam, gdzie jest potrzebna. Marzy mi się polityka odpowiedzialna. Nie chcę świata, w którym moje dzieci będą się zastanawiały czy będą miały wodę do picia czy właśnie powietrze którym będą mogły oddychać. To są problemy, o których rozmawialiśmy i których brakuje w dyskusjach polityków. Tu siedzimy i rozmawiamy cały dzień.
- mówiła Paulina Hennig-Kloska. 

Emocje sięgnęły zenitu

To był ważny dzień. Jestem zmęczona. Emocje sięgnęły zenitu również z tego poczucia, że w końcu ruszyła jakaś maszyna w moim życiu. To jest właśnie to czego szukam w polityce. To są marzenia, z którymi weszłam do polityki.
- mówiła Hennig-Kloska. 

Rzeczywiście od rana posłanka mierzy się z hejtem byłych kolegów politycznych. O sprawie pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl.

Do decyzji poseł, która ostatnio reprezentowała Koalicję Obywatelską, najostrzej odniosła się wieloletnia koleżanka Hennig-Kloski. 

Zdradziła Ryszarda Petru, zdradziła Adama Szłapkę, zdradzi Hołownię. Cała Paulina.
- skomentowała na Twitterze poseł Joanna Scheuring-Wielgus.

Polityk Lewicy doczekała się riposty. I to od samej poseł Hennig-Kloski.

Właśnie takiej polityki mam dość. Pisania czegoś i mówienia tylko po to by zaistnieć w mediach, zwrócić na siebie uwagę.
- odpowiedziała.

Dając do zrozumienia, że nie chce kontynuować dyskusji skonkludowała: 

Pozdrawiam Ciebie Joanno j wracam do ważnych spraw.

„Nowe” twarze Hołowni

Na konferencji Hołowni pojawiła się również Edyta Łongiewska-Wijas, Radna Miasta Szczecin, która została wybrana z list Koalicji Obywatelskiej. Szerzej zasłynęła ona wywołaniem konfliktu o formę wsparcia Strajku Kobiet. Radnej nie spodobała się lakoniczna forma wsparcia i jednozdaniowe hasło: „Szczecin wspiera kobiety”. Walczyła o uszczegółownienie.

Dlatego zgłaszam, aby dołączyć dalszy ciąg zdania: „Szczecin wspiera kobiety w walce o swobodny dostęp do aborcji”. Wtedy nasze stanowisko będzie jasne i przejrzyste. Hasło „Szczecin wspiera kobiety” jest na tyle ogólne, że za jakiś czas ktoś może pomyśleć, że 2 listopada pomylił się nam z 8 marca, bo to piękne hasło na Dzień Kobiet.
- mówiła w ubiegłym roku radna.

Dzisiaj jednak o aborcji nie było ani słowa. Było za to o marzeniach:

Moje marzenia to jest przede wszystkim żebyśmy żyli w lepszej rzeczywistości, Żebyśmy żyli z ludźmi a nie przeciwko ludziom, Mój syn, dzisiaj 16-latek, za 2 lata jako pełnoletni wyborca pójdzie do wyborów. Bardzo bym chciała, aby miał szansę oddać głos na lepszą rzeczywistość i to jest najważniejsze marzenie. Interesuje mnie polska zwrócona na przód a nie ciągle oglądająca się wstecz. Tym czym przekonała mnie Polska 2050 to zmiana języka polityki.
- mówiła Edyta Łongiewska-Wijas. Radna zapowiedziała, że chce tworzyć Domy Sąsiedzkie i wspierać artystów. 

Trzecim nabytkiem jest Tomasz Sójka, prawnik i specjalista w zakresie prawa cywilnego, prawa spółek i rynku kapitałowego, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Mówił on o swoich marzeniach. Stwierdził, że wyzwaniem jest… rozwiązanie kwestii magazynowania energii. 

Zielona rewolucja nam się nie uda, jeżeli nie wymyślimy, jak gromadzić energię z OZE. To jest kluczowa sprawa. Wiatr czasem wieje, czasem nie. Słońce świeci czasem nie. My energię musimy gromadzić, bo inaczej będziemy musieli mieć te różne gazowe protezy gdzieś tam po drodze. Do tego potrzebujemy naukowców i odważnych ludzi, którzy z tym pójdą na rynek.
- mówił Tomasz Sójka. 

To o tyle ciekawe, że nad tym problemem naukowcy głowią się od kilkudziesięciu lat. 

Czwartą osobą, która dzisiaj weszła do struktur ruchu Hołownia2050 była Patrycja Borkowska. Niestety nie zabrała ona dzisiaj głosu podczas telekonferencji z uwagi na kłopoty techniczne.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Szymon Hołownia #Paulina Hennig-Kloska #Joanna Scheuring-Wielgus

Albicla.com@OlekMimier,albicla.com@JacekLiziniewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo