Trump zbanowany na Twitterze dożywotnio! Nawet jako prezydent nie będzie mógł założyć konta

Choć konto Donalda Trumpa na Twitterze zostało zbanowane na początku stycznia, w amerykańskich mediach rozgorzała dyskusja, czy mógłby on ponownie zarejestrować się w serwisie społecznościowym, na przykład w przypadku ponownego wyboru na urząd prezydenta USA. Wypowiedział się w tej kwestii dyrektor finansowy Twittera Ned Segal. „Zakaz jest stały, cokolwiek zrobi” – oświadczył i dodał, że trwała blokada oznacza w przypadku Donalda Trumpa dożywotni brak możliwości założenia twitterowego konta.

Donald Trum, nawet gdyby ponownie został prezydentem, już nigdy nie będzie mógł założyć tam konta na Twitterze
By The White House from Washington, DC - Thanksgiving Video Conference Call with Military Service Personnel, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=97161628

W styczniu opublikowano oficjalne stanowisko Twittera z informacją o permanentnym zawieszeniu konta Donalda Trumpa w tym serwisie społecznościowym. Jego pełną treść można przeczytać [TUTAJ].

„Po dokładnym przeanalizowaniu ostatnich tweetów z prywatnego konta Donalda Trumpa i otaczającego ich kontekstu na stałe zawiesiliśmy konto z powodu ryzyka dalszego podżegania do przemocy”.
- przekazały w oświadczeniu władze Twittera.

Prywatne konto urzędującego jeszcze wówczas prezydenta USA Donalda Trumpa na Twitterze (@realDonaldTrump) zostało zablokowane na stałe. Jako powód podano "ryzyko podżegania do przemocy".

Zapytany o możliwość zniesienia zakazu, jeśli Trump będzie kandydował na prezydenta i wygra w 2024 roku, dyrektor finansowy Twittera Ned Segal podkreślił w wywiadzie dla CNBC, że trwały zakaz w praktyce oznacza permanentny brak możliwości rejestracji na Twitterze i nic tego nie zmieni.

„Sposób działania naszych zasad polega na usunięciu cię z platformy, niezależnie od tego, czy jesteś komentatorem, dyrektorem finansowym, byłym czy publicznym urzędnikiem. Kiedy zostaniesz usunięty z platformy, zostaniesz usunięty z platformy”.
- tłumaczył Segal

Dyrektor finansowy Twittera podkreślił, że zakaz jest stały, niezależnie od tego, co w przyszłości zrobi Donald Trump.

„Niezależnie od tego, czy jesteś komentatorem, dyrektorem finansowym, czy byłym lub obecnym urzędnikiem publicznym. Pamiętaj, że nasze zasady mają na celu zapewnienie, że ludzie nie podżegają do przemocy. A jeśli ktoś to robi, musimy usunąć go z usługi. A nasze zasady nie pozwalają ludziom na powrót”.
- stwierdził Segal.

Natomiast profile Antify, ruchu BLM i innych lewackich organizacji są aktywne na Twitterze do dziś, a jego władze nie podejmuje choćby próby ich blokowania. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku polityków o skrajnie lewicowych poglądach, nawet tych otwarcie nawiązujących do nienawiści i przemocy.

Jednocześnie zadeklarował przepisy te będą egzekwowane w przypadku każdego funkcjonariusza publicznego, który został pozbawiony urzędu z powodów podobnych do Donalda Trumpa.

Facebook jeszcze nie potwierdził, czy na portalu społecznościowym Donalda Trumpa także będzie obowiązywał „bezterminowy” zakaz publikowania m.in. na Instagramie. Decyzja w tej sprawie została przekazana do „rady nadzorczej”, która zwróci wiążącą decyzję i wskaże, jak największa platforma społecznościowa powinna się zachować w tej kwestii zachować, a także udzieli porad dotyczących polityki Facebooka wobec osób publicznych. 

 


Źródło: niezalezna.pl, Twitter, usatoday.com, CNBC, independent.co.uk

#media społecznościowe #cenzura #Twitter #Donald Trump

albicla.com@ Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo