Zamiast pługów i piaskarek - dziennikarz TVN... Śmiać się, czy płakać - ZOBACZCIE sami!

Podczas gdy w zasypanej, nieprzejezdnej Warszawie (która od rana walczy również z kolejną awarią ciepłowniczą) Rafał Trzaskowski uspokaja i apeluje o zachowanie ostrożności, sprawę w swoje ręce postanowił wziąć dziennikarz TVN, który wraz z przypadkowym Białorusinem pomagał... pchać miejski autobus. W sieci - śmiech. "Breaking news! Trzaskowski znalazł rozwiązanie!".

PrtSc

Trudne warunki na stołecznych ulicach były od samego rana. Ok. godziny 6 zaczął padać śnieg. Już wówczas ruch odbywał się powoli. Sytuacja się pogarszała wraz z coraz bardziej intensywnymi opadami. Dopiero o godzinie 9 na ulice, którymi kursują autobusy komunikacji miejskiej, wyjechało 170 posypywarek.

To niewiele pomogło. W związku z utrudnieniami ruch odbywa się bardzo powoli, wiele ulic nadal jest zakorkowanych. 

Sprawę skomentował Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, który podkreślił, że "od samego rana służby drogowe w Warszawie powinny być w pełnej gotowości".

Jadąc rano do pracy nie spotkałem żadnej pługoposypywarki. To jest dziwne, bo o tym jaka będzie pogoda słyszeliśmy już od kilku dni. Były też ostrzeżenia IMGW - ocenił dodając, że stołeczne arterie przypominają "bardziej lodowisko czy tor saneczkowy niż ulice, które służą do bezpiecznej jazdy samochodem". "Uważam, że władze Warszawy się nie przygotowały" - dodał.

Tymczasem z prawdziwą odsieczą ruszył dziennikarz TVN24, który wraz z przypadkowym Białorusinem pomagał... pchać miejski autobus!

Rzecz działa się podczas relacji na żywo, na ulicy Belwederskiej, gdzie obok relacjonującego dziennikarza utknął autobus i zakorkował ulicę. Jeden z pasażerów - Białorusin - próbował pchać, reporter ruszył z pomocą.  

Na Białorusi pchacie autobusy często?

- zagaił.

ZOBACZCIE:

 

 

Źródło: niezalezna.pl

albicla.com@ Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo