"Koalicja 276" to pierwszy krok do zjednoczenia opozycji? Wygląda na to, że ostatni. Lewica mówi "NIE"

"Koalicja 276 to pierwszy krok do zjednoczenia opozycji i pokazania, że mamy wspólne cele, które powinny nas łączyć" - piszą liderzy Platformy Obywatelskiej na stronie koalicja276.pl. Problem w tym, że projekt koalicji PO z PSL-em, partią Szymona Hołowni i Lewicą wygląda na zakończony, zanim na dobre się zaczął. "Nie" koalicji 276 mówi bowiem Lewica, ustami swoich czołowych przedstawicieli.

fot. koalicja276.pl

Koalicja 276 to pierwszy krok do zjednoczenia opozycji i pokazania, że mamy wspólne cele, które powinny nas łączyć. Kwestie takie jak naprawa sądownictwa, czy odpolitycznienie telewizji publicznej to fundamentalne sprawy dla wszystkich partii opozycyjnych. Uczyńmy z tego naszą siłę i naprawmy razem Polskę

 - czytamy na stronie koalicja276.pl, w manifeście sygnowanym przez Borysa Budkę.

Podobnie wypowiadał się prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski w płomiennym wystąpieniu, które transmitowała nawet publiczna stacja TVP Info (której likwidacji nota bene domagał się w tym wystąpieniu). "Koalicja 276" wzięła swoją nazwę od ilości posłów, jacy mieliby się w niej znaleźć. Jak można wywnioskować z grafik zamieszczanych na slajdach oraz ze strony www prezentującej projekt, miałyby w niej znaleźć się ugrupowania Platformy Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050 Szymona Hołowni oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Na zaprezentowanej grafice obok 276 kropek symbolizujących posłów "koalicji 276" pojawia się 133 posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz 51 posłów Konfederacji. Nie jest jasne skąd, dokładnie taka ilość, lecz podane są grafiki prezentujące wyniki trzech sondaży, dla IBSP, Kantaru i Ibris, każdy z innymi wynikami, niż projekt Budki i spółki. Być może jest to swoisty plan.

 

 

Lewica mówi "nie". "Niedługo zabraknie białych koni"

Niestety dla Platformy Obywatelskiej, wygląda na to, że z "koalicji 276" nic nie wyjdzie, gdyż nie minęła godzina od zaprezentowania jej założeń, kiedy już krytycznie na ten temat wypowiedziała się Lewica.

Patrzę z dystansem na partię, która musi co jakiś czas ogłaszać nowe otwarcie

- powiedział Włodzimierz Czarzasty w "Rozmowie bez uników" Piotra Witwickiego.

Z nimi jest tak, że jak mają spadek notowań i są w dupie, to pojawia się koncepcja jednej listy do parlamentu. Od razu niektóre media są zachwycone, jaki to nowatorski pomysł się pojawił. Zresztą marzenia niektórych mediów, że pojawi się lider opozycji na białym koniu mogą się skończyć tym, że za chwilę koni w Polsce zabraknie. Jechał już na nim: Tusk, Kijowski, Petru, a nawet Frasyniuk

- ocenił precyzyjnie Czarzasty.

Równie ostro stawia sprawę rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska:

Spadły wam sondaże, brakuje siły, więc sami siebie stawiacie w pozycji siły wobec innych, to zaklinanie rzeczywistości.  A gdybyście faktycznie chcieli słuchać naszego głosu, to możecie poprzeć Ustawę Ratunkową Lewicy. To tak na dziś

- napisała.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, koalicja276.pl, Tygodnik Solidarność, twitter.com

#lewica #PSL #Polska 2050 #Platforma Obywatelska #Koalicja 276

albicla.com@ Mateusz Tomaszewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo