Ojciec "Starucha" : kibice nie mogą nam pomóc

  

- Problem polega na tym, że kaucja powinna być w jakiś sposób proporcjonalna do stanu majątkowego. Natomiast tutaj żadnego związku nie ma. Rzeczywiście to jest zaskakujące skąd taką sumę sąd wykombinował, bo to jest suma niesamowicie wysoka - mówi specjalnie do portalu niezalezna.pl ojciec „Starucha” Wojciech Staruchowicz.

- Nie mamy jeszcze tej sumy. Oczywiście nie mamy wyjścia i próbujemy to jakoś zgromadzić. Trzeba coś robić, by te pieniądze zdobyć. Trzeba uruchomić rodzinę. Mam nadzieję, że to się uda. Czasu nie mamy dużo, do 12 lutego musimy te pieniądze znaleźć - dodaje.

- Niestety, kibice nie mogą nam pomóc. Nie wolno robić żadnych zbiórek publicznych na kaucje, to jest niedozwolone. To nie mogą być pieniądze pochodzące z jakieś zbiórki. Jestem zdany na siebie i rodzinę – powiedział Wojciech Staruchowicz.

Przypomnijmy warszawski sąd zgodził się wypuścić na wolność przetrzymywanego od wielu miesięcy Piotra Staruchowicza, domagając się 80 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kluby "GP" są dyskryminowane?

  

Elbląski Klub "Gazety Polskiej" im. Lecha Kaczyńskiego wziął udział w uroczystościach upamiętnienia zamordowanych w Fiszewie powstańców listopadowych, którzy w 1832 r. w obawie przed represjami uciekli z zaboru rosyjskiego i zamierzali przedostać się do Francji. Nie obyło się bez skandalu. 

21 stycznia 1832 r. powstańcy listopadowi, którzy w obawie przed represjami uciekli z zaboru rosyjskiego i zamierzali przedostać się do Francji, zostali zaatakowani w Fiszewie przez Prusaków. Ośmiu żołnierzy zginęło na miejscu, wielu zostało rannych.

Zabici powstańcy zostali pochowani w zbiorowej mogile w tej miejscowości, natomiast wokół grobu posadzono osiem lip.

W uroczystościach upamiętniających to wydarzenie wziął udział elbląski Klub "Gazety Polskiej" im. Lecha Kaczyńskiego. Jak relacjonuje przewodniczący klubu Bugi Tadrowski, nie obyło się jednak bez skandalu.

Po przyjeździe do Fiszewa, kiedy wyciągnęliśmy baner, organizatorowi - prezesowi Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Elblągu Leszkowi Marcinkowskiemu - nie spodobała się treść na banerze i wizerunek Lecha Kaczyńskiego. Nakazał zwinąć baner określając, że to nie wiec polityczny

- mówi. 

Jesteśmy patriotami pragnący uczcić pomordowanych powstańców listopadowych i mamy obowiązek reprezentować nasz Klub godnie. Czcimy pamięć na wszystkich uroczystościach państwowych i nie tylko

- dodaje.

Nie chcąc psuć uroczystości, baner zwinęliśmy i złożyliśmy kwiaty pod obeliskiem. Już po uroczystości zrobiło się głośno z tego powodu. Protestujemy, bo nie może tak być, że Kluby "Gazety Polskiej" będą dyskryminowane

- podkreśla.

O masakrze w Fiszewie wspominał Adam Mickiewicz w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts