Polityk PiS pytany był dziś w Radiu Zet o dalsze losy premiera Mateusza Morawieckiego. Beata Lubecka dociekała, czy obecny szef rządu może zostać kolejnym prezesem Narodowego banku Polskiego.

Morawiecki w NBP?

Mateusz Morawiecki w przyszłym roku zostanie prezesem NBP? Pan prezes Jarosław Kaczyński jasno powiedział, że Morawiecki będzie premierem do końca kadencji. Minimum. Nic mi nie wiadomo, żeby był kandydatem na nowego prezesa NBP

– podał Sobolewski.

Ocenił, że w Zjednoczonej Prawicy jest inaczej niż w totalnej opozycji.

„W przeciwieństwie do „zjednoczonej opozycji” czy totalnej, u nas jest ten wyjątek, że mamy lidera, który ma ostatnie słowo w każdej kwestii dotyczące Zjednoczonej Prawicy. A prezes jasno powiedział, że Mateusz Morawiecki jest i pozostanie premierem" - stwierdził polityk.

Dodał, że kolejny koniec PiS czy kryzys jest bardziej w sferze spekulacji medialnych, dziennikarskich niż rzeczywistości.

Dopytywany o prezesa NBP podał:

Nie mam informacji, kto będzie kandydatem na prezesa NBP, czy to będzie obecny pan prezes czy inna osoba. Notowania Glapińskiego? Jak każdy szef niezależnej instytucji. Działa, robi swoje. Mogę oceniać go wyłącznie pozytywnie

– mówił Sobolewski.

Wyrok TK

Sobolewski był pytany kiedy PiS przedstawi konkretne propozycje zmian, które miałyby łagodzić przepisy antyaborcyjne.

"Analizujemy uzasadnienie TK wraz z wyrokiem i w niedługim czasie, kilku tygodni, będziemy komunikować o konkretnych działaniach, które podejmiemy" - zapowiedział polityk.

Polityk mówiąc o wyroku Trybunału Konstytucyjnego podał, ze nie zakazuje on aborcji w Polsce aborcji. Podkreślił jednocześnie, że po analizie uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego prezydencki projekt będzie jednym odniesień.

27 stycznia w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok TK z 22 października ub. roku ws. przepisów antyaborcyjnych, a w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie. TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

Zauważył, że uzasadnienie do wyroku TK ws. przepisów aborcyjnych "to spory dokument i trzeba to dokładnie przeanalizować".

Delikatna sprawa

"Sprawa jest dosyć delikatna i zresztą widzimy, jaka jest sytuacja w Polsce po wyroku i uzasadnieniu" - dodał Sobolewski.

Na pytanie, co stanie się z prezydenckim projektem, zgodnie z którym wprowadzona ma zostać przesłanka umożliwiająca przerwanie ciąży w przypadku tzw. wad letalnych płodu, odparł: "Po analizie uzasadnienia do wyroku TK prezydencki projekt będzie też jednym z odniesień".

"Wyrok TK nie zakazuje w Polsce aborcji. Pozostały dwie przesłanki, w tym głównie zagrożenie zdrowia i życia kobiety, która jest w ciąży. W uzasadnieniu są przesłanki ku temu, by chociażby wady letalne mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety"

- powiedział Sobolewski.

30 października do Sejmu wpłynął prezydencki projekt nowelizacji przewidujący wprowadzenie nowej przesłanki umożliwiającej przerwanie ciąży; aborcja byłaby możliwa w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych, nie umożliwiałoby jej stwierdzenie innych wad rozwojowych.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich jest przepis uznany przez TK za niezgodny z konstytucja, pozostałe dwa przypadki to sytuacja, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Działacze PiS z Wałbrzycha mogą zostać przywróceni do partii

13 stycznia Sobolewski poinformował, że prezes PiS Jarosław Kaczyński, na wniosek pełnomocnika okręgowego partii w okręgu nr 2 - Wałbrzych Michała Dworczyka, podjął decyzję o rozwiązaniu organizacji terenowej PiS w Wałbrzychu oraz wykluczeniu wszystkich członków PiS w tym mieście. Miało to związek z ujawnionym przez lokalną telewizję Dami nagraniem rozmowy dolnośląskich działaczy PiS, które ukazywało konflikt wewnątrz wałbrzyskich struktur partii.

Sobolewski pytany, co stanie się ze strukturami partii w Wałbrzychu, przekazał, że "po decyzji o rozwiązaniu struktur PiS w Wałbrzychu, wykluczeniu ok. 120 działaczy, część z tych osób odwołuje się do koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego, bo ma takie prawo".

"Jest też w PiS komisja dyscyplinarna, która będzie rozpatrywać te odwołania. Będziemy podejmować decyzje, ponieważ nie wykluczamy, że wśród tych 120 osób są osoby zasłużone dla PiS i działające zawsze zgodnie ze statutem PiS i naszymi zasadami. Być może te osoby zostaną przywrócone bądź wystąpią o ponowne przyjęcie do PiS"

- podkreślił Sobolewski.