Newsweek gra antysemityzmem

  

Newsweek w iście tabloidowy sposób zaatakował tych, którzy ośmielili się analizować wpływ wywodzenia się jednostki z określonego środowiska na jej aktualną pozycję społeczną.

Newsweek oczywiście nie próbuje w żaden sposób merytorycznie zmierzyć się z stwierdzeniami, które pojawiły się w tekstach Doroty Kani, Cezarego Gmyza, prof. Ryszarda Legutki, prof. Andrzeja Zybertowicza i prof. Zdzisława Krasnodębskiego. Celem pisma Tomasza Lisa jest uczynienie z pewnego segmentu wiedzy o naszych elitach i o procesach społecznych, które te elity do władzy wyniosły wiedzy tajemnej, dostępnej tylko wybrańcom (czyt. salonowi).

Absurdalne zarzuty

Z tezami Kani, Zybertowicza czy Gmyza można się nie zgadzać. Należy jednak rozmawiać na pewnym poziomie. Jeśli rzeczywiście dzisiejsza obecność w mediach głównego nurtu na tak wielu wyeksponowanych stanowiskach członków rodzin dawnego establishmentu komunistycznego jest przypadkiem- proszę bardzo, niech ktoś to udowodni. Ale niech nie usiłuje zanegować sensu samego pytania.

Najgroźniejsza jest jednak taktyka, która obrał Newsweek, aby zneutralizować siłę tekstów Kani, Legutki czy Gmyza. Co tak naprawdę robi pismo Lisa, a ochoczo wspomaga je w tym Morozowski? Usiłuje wmówić czytelnikom, że atak na nich jest atakiem na pewna grupę etniczną. Dąży do utożsamienia ludzi wcześniejszego systemu, dzisiejszego salonu i obecnego establishmentu z Żydami. I żeby to wrażenie osiągnąć, gotowi są stosować wyjątkowo brudne chwyty.

Sny Lisa i Morozowskiego

Newsweek cały czas wyciera swoje stronice stwierdzeniem o działaniach totalitarnych - tym miałaby być właśnie analiza genealogiczna naszych państwowych elit. Tymczasem to właśnie pismo to wraz ze swoim redaktorem naczelnych stosuje zagrywki rodem z tego typu propagandy. To bowiem totalitaryzm właśnie dążył do sprowadzenia Żydów do jednego mianownika politycznego. Że każdy Żyd to lewak, każdy Żyd to nie-patriota; każdy Żyd to komunista; każdy żyd to potentat i każdy Żyd to burżuj. A o co chodzi Morozowskiemu i red. Lisowi, który wywiad z gwiazda TVN-u zamieszcza? O stworzenie analogicznego wrażenia.

Antysemityzm traci sens

Na szczęście prawdopodobieństwo spełnienia się snów Lisa i Morozowskiego jest wciąż niewielkie. Ale zamiast tego, używając wciąż i wciąż pałki antysemityzmu, wypłukują oni ten termin z jakiejkolwiek treści. Takie działanie jest na szkodę całego środowiska żydowskiego.

Bowiem antysemityzm, to potworne uczucie nienawiści, które doprowadziło do Holocaustu, nadal trwa - czy to po lewej czy po prawej stronie. I trzeba na nie uważać i piętnować. Ale jeszcze kilka takich Newsweeków, i nie będziemy potrafili tego uczucia rozpoznać, bowiem opisujące je słowo straci swój sens. Jest w tym pewna okrutna ironia losu, że koncern wydający Newsweeka jest niemiecko-szwajcarski.

Cały tekst we wtorkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts