W piśmie do premiera przewodniczący RMN zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach dochodzi do agresywnych działań wobec dziennikarzy ze strony uczestników demonstracji organizowanych przez Strajk Kobiet.

"W ubiegły weekend zaatakowano fizycznie dziennikarza Polskiego Radia Poznań, który relacjonował przebieg takiej demonstracji, jak również zdewastowano budynek tego radia. Organizatorzy demonstracji publicznie nawołują do dokonywania aktów przemocy wobec dziennikarzy i do niszczenia mienia ich redakcji. Są to zjawiska bardzo groźne, mogą skutkować nieobliczalnymi konsekwencjami. Zagrażają wręcz zdrowiu i życiu dziennikarzy i innych pracowników stacji radiowych, telewizyjnych, agencji i redakcji prasowych, tak mediów publicznych jak i prywatnych"

- napisał Czabański.

Zwrócił się do premiera z prośbą o podjęcie pilnych działań na rzecz zapewnienia przez służby do tego powołane bezpieczeństwa dziennikarzy, relacjonujących przebieg demonstracji oraz nienaruszalności siedzib ich redakcji i sprzętu używanego podczas pracy.


Dziennikarz publicznego Radia Poznań został zaatakowany przez grupę mężczyzn podczas czwartkowej demonstracji przeciwników decyzji TK ws. dopuszczalności aborcji. Stacja podała, że jej reporterowi uniemożliwiono rejestrowanie przebiegu zgromadzenia w centrum Poznania.

Do ataku na reportera miało dojść na pl. Wolności, gdzie grupka zamaskowanych mężczyzn związanych z anarchistyczną grupą Freedom Fighters próbowała wypchnąć dziennikarza z tłumu, uniemożliwiając mu rejestrację przebiegu manifestacji. Atakujący krzyczeli, że jest on "dziennikarzem reżimowego radia". Dzisiaj reporter ma zgłosić zajście na policji.