Taka niespodzianka. Wcześniej firma prosiła o pomoc, bo kryzys... Teraz na aukcji Owsiaka zapłaciła rekordową cenę

Łódzka firma za ponad 677 tysięcy złotych wylicytowała Złote Serduszko na aukcji WOŚP. "Firmie się powodzi" - piszą internauci i sprawdzają, czy przypadkiem nie korzystała ona z pomocy publicznej w czasie epidemii koronawirusa. Okazuje się, że pomocy dla zwycięzcy licytacji nie zabrakło.

Zdjęcie ilustracyjne
By Ralf Lotys (Sicherlich), CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61642760

Epidemia koronawirusa sprawiła, że wiele przedsiębiorstw znalazło się w kryzysie finansowym. To właśnie dla nich przeznaczona była pomoc w ramach tarcz antykryzysowych - przedsiębiorcy mogli liczyć m.in. na zwolnienia ze składek ZUS czy postojowe. Miliony złotych popłynęły do firm w całej Polsce, jako rekompensata za utracone dochody w czasie, gdy firmy nie mogły funkcjonować. 

Za nami 29. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a podczas niego największe emocje budziły licytacje Złotych Serduszek, o które tradycyjnie biją się duże firmy. Najdroższe serduszko sprzedane zostało za 677 777 zł, kupiła je jedna z łódzkich firm. 

Internauci postanowili sprawdzić w Systemie Udostępniania Danych o Pomocy Publicznej, czy firma korzystała z pomocy publicznej w czasie epidemii. Okazało się, że, że od maja 2020 roku firma ta otrzymała 651 tysięcy złotych pomocy publicznej.

"Firmie się powodzi" - pisze internauta, który dotarł do tej informacji.

Jak widać - różne są oblicza kryzysu!

 

Źródło: niezalezna.pl

#licytacja #WOŚP

Albicla.com@michalkowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo