Około godz. 20.30 Komenda Stołeczna Policji na swoim Twiterze poinformowała o trzech osobach, które wdarły się na teren Trybunału Konstytucyjnego i odmówiły podania danych osobowych.

Jak poinformował na Twitterze Strajk Kobiet, wśród zatrzymanych ma być jedna z liderek ruchu Klementyna Suchanow. "Klementyna Suchanow i inne osoby, które weszły na teren >>TK<<, zatrzymane" - podał na Twitterze Strajk Kobiet.

Na profilu twitterowym strajku padają deklaracje, że protestujący nie "rusza się spod Trybunału, dopóki nie dowiemy się, co stało się z naszymi ludźmi". Policja ma wzywać ich do rozejścia w kierunku Placu na Rozdrożu.

Według relacji reportera TVP Info obecnego na miejscu zdarzeń, liderka OSK, Marta Lempart, ma zachęcąć do konfrontacyjnych zachowań wobec policji. 

Wcześniej policja zapowiedziała na Twitterze, że w przypadku agresji protestujących funkcjonariusze będą reagować. "Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Jednak to prawo nie daje nam przyzwolenia do zachowań agresywnych. Apelujemy o kontrolę nad emocjami oraz tonowanie ich u osób, które z tą kontrolą mają problem. W przypadku agresji wobec osób i mienia będziemy reagować" - napisała warszawska policja.

W środę po godz. 23 w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., a w nocy w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie.

TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.