W Berlinie już się zaczynają naciski? Niemcy chcą mieć wpływ na inwestycję w polski atom

Podwójne standardy nie przeszkadzają niemieckim władzom w prowadzeniu polityki energetycznej. Na początku stycznia br. w Niemczech powołano fundację, która ma wspierać budowę kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2, który wywołuje od dawna wywołuje protesty na świecie. Oczywiście, także w Polsce. Tymczasem Berlin ogłosił, że chce, aby… polskie plany budowy elektrowni atomowej uwzględniały także opinie Niemców.

zdjęcie ilustracyjne
Bru-nO / CC0

Na początku stycznia br. parlament kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie na północnym wschodzie Niemiec zagłosował za powołaniem regionalnej fundacji ekologicznej, która ma wspierać m.in. realizację kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2.

„To jak stowarzyszenie wegetariańskie prowadzące rzeźnie” - komentował powstanie fundacji niemiecki tygodnik „Spiegel”. Prasa zauważała, że „rząd landu tworzy fundację państwową wyposażoną w pieniądze podatników, najwyraźniej po to, by wspólnie z rosyjską spółką państwową znaleźć sposoby na realizację wysoce kontrowersyjnego politycznie projektu infrastrukturalnego”. Tygodnik wskazywał, że pchanie tego projektu energii kopalnej pod etykietą ochrony klimatu jest niezwykle odważne.

Na jaw wyszły również związki nowej fundacji z Rosją. Tak firma zaangażowana w budowę drugiej rury na dnie Bałtyku Nord Stream 2 AG, która jest „filią Gazpromu” zadeklarowała przekazanie nowopowstałej Fundacji Ochrony Klimatu i Środowiska MV kwoty 20 mln euro, czyli sto razy więcej niż wynosi wkład władz Meklemburgii. Według tygodnika „Der Spiegel” za powstaniem fundacji stoi były kanclerz Niemiec, a obecnie pracownik Gazpromu Gerhard Schroeder. Redakcja wskazuje „że struktura i statut Fundacji też pochodzą z Moskwy”.

Dbając o energetyczne interesy własnego państwa władze Niemiec przez lata nie zważają na protesty m.in. Polski przeciwko budowie NS2. Jednocześnie jednak, Berlin postanowił właśnie wtrącić się w polską politykę energetyczną.

Jak informuje rozgłośnia Deutsche Welle, rząd Niemiec stara się o prawo głosu dla swoich obywateli ws. planów budowy w Polsce elektrowni atomowej. Według gazet grupy medialnej RND, niemieckie ministerstwo środowiska złożyło w Komitecie Espoo (umowa międzynarodowa, która zobowiązuje państwa do przeprowadzenia oceny oddziaływania różnych projektów na środowisko naturalne sąsiednich krajów, przepisy konwencji obowiązują w Polsce od 1997 roku) zawiadomienie w sprawie możliwości wystąpienia oddziaływania tej inwestycji na Niemcy. Potwierdził to sekretarz stanu w ministerstwie środowiska Jochen Flasbarth. Jak dodał, krok został skonsultowany z ministerstwem gospodarki w Berlinie.

Z informacji RND wynika, że ministerstwo środowiska chce mieć wgląd w szczegóły projektu, w tym w informacje o rodzajach reaktorów i środkach bezpieczeństwa. Dziennikarze RND zwracają uwagę na fakt, że rząd w Warszawie zgłaszając do Espoo plany budowy zapewnił, że nie będą one miały oddziaływania na kraje sąsiednie. „Niemcy widzą to jednak inaczej” – pisze DW.

Niemieckie ministerstwo środowiska opiera się na ekspertyzie zleconej przez klub parlamentarny Zielonych w Bundestagu i przygotowanej przez specjalistów ds. energii atomowej i ochrony środowiska. Z dokumentu, do którego dotarli dziennikarze RND wynika, że w przypadku katastrofy w polskiej elektrowni atomowej nad Bałtykiem „Niemcy mogłyby zostać skażone radioaktywnie nawet bardziej niż sama Polska”. „Zależy to od pogody, jaka panowałaby w momencie katastrofy. W najgorszym przypadku trzeba by ewakuować na ponad rok nawet 1,8 milionów mieszkańców Niemiec” – podaje niemiecka rozgłośnia państwowa.

Następnym krokiem, jaki musi wykonać rząd Niemiec, aby próbować uzyskać dla swoich obywateli prawo głosu i wgląd w plany projektu, jest przekazanie przez ministerstwo gospodarki odpowiedniej informacji rządowi w Warszawie. „Celem jest, aby każdy obywatel Niemiec albo niemieckie organizacje miały prawo składać w polskich urzędach oficjalne zapytania i zastrzeżenia dotyczące inwestycji” – czytamy na portalu grupy medialnej RND.

 

Źródło: niezalezna.pl, dw.de

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo