Premiera anglojęzycznej wersji „Anatomii upadku”

  

Dziś w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej odbyła się premiera anglojęzycznej wersji najnowszego filmu Anity Gargas poświęconego katastrofie smoleńskiej „Anatomia upadku”. Przypomnijmy, że płyta z filmem była dołączona do jednego z ostatnich wydań „Gazety Polskiej”. Według uczestniczącego w spotkaniu szefa „GP” i jednocześnie producenta filmu, Tomasza Sakiewicza, gazeta z filmem sprzedała się w rekordowej ilości 120 tys. egzemplarzy.
 
Amerykańscy, niemieccy i francuscy dziennikarze pytali reżyserkę o okoliczności powstania filmu. Anita Gargas opowiadała, jak kilkakrotnie przebywała na terenie, na którym rozegrała się katastrofa smoleńska. Jeszcze wiele miesięcy po tragedii można było tam odkryć szczątki rozbitego samolotu, a nawet fragmenty ciał ofiar tragedii. Film pokazał jak polskie władze przyczyniły się do przekazania śledztwa w ręce rosyjskich śledczych, a także jak Rosja skoncentrowała się na znajdywaniu dowodów winy po stronie polskiej i zacieraniu własnych zaniedbań.
 
Vanessa Gera, dziennikarka amerykańskiej agencji prasowej Associated Press zwróciła uwagę, że po obejrzeniu filmu pozostaje wielki znak zapytania odnośnie przyczyn katastrofy. Obowiązkiem dziennikarza jest przedstawiać wątpliwości dotyczące największej katastrofy, jaka wydarzyła się w powojennej Polsce odpowiedziała autorka filmu.
 
Anita Gargas zapowiedziała, że z nakręconych przez nią materiałów mogą powstać kolejne filmy. Pytana o to czy nie obawiała się spotykać ze świadkami rosyjskimi w Smoleńsku, wyjaśniała, że była prawdopodobnie cały czas „monitorowana” przez odpowiednie służby rosyjskie. Jednak nie zamierza rezygnować w przyszłości z dalszego odkrywania okoliczności katastrofy smoleńskiej.
Nie przesądzamy, co się stało. Pokazujemy wątpliwości. Tym niemniej, wszystkie dowody jakie zebraliśmy wskazują, że na pokładzie samolotu doszło do wybuchu – oceniła Gargas.
 
Film „Anatomia upadku” jest obecnie dostępny w sprzedaży w księgarniach „Gazety Polskiej”. Nabyć go można również za pośrednictwem Klubów „Gazety Polskiej” w całym kraju. Anita Gargas zapowiedziała, że wkrótce „Anatomię upadku” będzie można kupić w kilku wersjach językowych. Zaoferowaliśmy telewizjom emisję za… złotówkę. Jeżeli telewizja publiczna nie podoła, to ja mogę im tę złotówkę pożyczyćmówił Sakiewicz.
 
Uczestniczący w konferencji szef parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej poseł Antoni Macierewicz zapowiedział na 5 lutego wspólną konferencję z udziałem naukowców współpracujących z zespołem oraz członków rządowych komisji zajmujących się tym tematem.


fot.: Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Poeta oskarża: UE dokonuje siłowej transfuzji chorej krwi do zdrowego polskiego organizmu - WIDEO

Maciej Rembarz / niezalezna.pl

  

Jesteś dumny, że skończyłeś polonistykę w PRL? Gówno, chłopcze! Skończyłeś skrócony kurs polonistyczny, napisany przez agitatorów. Inteligencja nie może być wiernopoddańcza i przytakiwać dobrze uposażonym urzędnikom. Mówią, że mamy cieszyć się wolnością. A stajemy się co raz bardziej zniewoleni. Myślimy jakimiś stemplami brukselskimi, które nam na tyłkach odciskają. Powtarzamy cudze marzenia, cudze pragnienia, cudze chęci. Gdy wyzbędziemy się własnych snów, niewiele nam zostanie – mówi poeta Maciej Rembarz. Przed bagnem elit III RP uciekł do Puszczy Noteckiej, gdzie hoduje kozy. Odnalazł go tam Piotr Lisiewicz, a unikalną rozmowę z poetą obejrzeć można poniżej.

Macieja Rembarza słuchać można godzinami.

Fascynujemy się wielkimi oryginałami w polskiej kulturze, jak Witkacy, Sergiusz Piasecki czy Marek Hłasko. A nie wiemy, że tacy żyją i dziś, gardząc tanią popularnością. Taką legendą jest Maciej Rembarz, który siedział w więzieniu, pracował w ZOO i sprzedawał miody na Rynku Jeżyckim. A teraz zaszył się w puszczy i pisze wiersze, o których nie mówi się na salonach, a kiedyś zostaną uznane za może najlepsze, co dziś powstaje. Taki jest tomik „Wiersze z oddechu Przybyszewskiej”

– mówi Piotr Lisiewicz, który wyciągnął poetę z puszczy.

Za komuny wyrzucono go ze szkoły, bo mówił uczniom prawdę o Katyniu. W komunizmie pisał do szuflady, w III RP jego pierwsze tomiki uznano za sensację, wydał je „Czas Kultury”, któremu szefował Rafał Grupiński. Ale szybko zaczął oddalać się od tego świata.

Już wtedy zauważyłem, że to środowisko literackie tak trochę „kląska”. To są takie słowicze trele, słodkie, ale co raz słabsze. Bez świeżego powietrza bazaru, kultura nie ma szans

– wspomina.

Po 2010 r. nazywa siebie „sektą smoleńską”. Konformizm elit III RP uznał za stan nie do zniesienia. Dziś mówi:

Myślę, że to co wyprawia z nami UE, to taka siłowa transfuzja. Przepompowywanie chorej krwi do zdrowego organizmu. Tak zwana polska inteligencja – tak zwana, bo jej daleko do prawdziwej – po prostu idzie jak cielęta a rzeź. Ufa. To jest jakoś epidemia, amnezja dziwna, która nie potrafi wyciągnąć wniosków, nie pamięta co to jest zależność. Powstała taka melasa, której ani nie można kopnąć w dupę, ani wyrzucić za drzwi. No bo to jest coś nieokreślonego.

Obejrzyj poniżej mocną rozmowę z Maciejem Rembarzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl