We wtorek gospodarze turnieju po pasjonującym meczu ulegli 2:3 prowadzącej w grupie A Grupie Azoty Kędzierzyn-Koźle.  Spotkanie z Lindemans Aalst miało zakończyć się łatwym zwycięstwem Skry, ale rywale niespodziewanie wygrali pierwszego seta do 17 i postawili polski zespół w trudnej sytuacji. Trener Mieszko Gogol dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom po wyczerpującym starciu z ZAKSĄ.

Skra wygrała, ale nie bez problemów

W drugim secie na parkiecie pojawili się Taylor Sander i Dusan Petković, a faworyt przejął kontrolę nad meczem. Mimo kilku gorszych momentów partię udało się wygrać dość pewnie, a zakończyła ją zepsuta zagrywka Belgów.

Trzeci set miał podobny przebieg, a zakończył go potężnym zbiciem Petkovic. Po pięciu rozegranych meczach PGE Skra z trzema zwycięstwami i dwoma porażkami zajmuje drugie miejsce w tabeli i zachowuje szansę na awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów.

Lindemans Aalst – PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:17, 20:25, 18:25, 20:25)