Nie będę zdradzał „politycznej kuchni”.
- odpowiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka na antenie Polsat News, pytany, czy prowadzi rozmowy z Szymonem Hołownią na temat przyszłości opozycji. 

Po chwili dodał:

To oczywiste, że jeżeli łączą nas podobne postulaty i wartości, a co więcej, Szymon Hołownia część swojego środowiska opiera na byłych ministrach z rządu Donalda Tuska czy Ewy Kopacz, czyli rządów Platformy i PSL, to ten dialog, ta współpraca będzie oczywista. Dzisiaj ja podpowiadam naszym kolegom z ruchu Szymona Hołowni, że jednak warto jest rozbudowywać projekty, a nie wyrywać jeden drugiemu (posłów - PAP). Ja używam takiego sportowego porównania: można przygotowywać dobrą drużynę ciężko pracując, a można, jak robią niektóre kraje, po prostu kupić dobrego zawodnika, dać mu obywatelstwo i nie przejmować się tym, co inni sądzą. Myślę, że ta pierwsza droga jest lepsza.
- podkreślił lider PO.

20 stycznia o swoim odejściu z PO i przyłączeniu się do ugrupowania Szymona Hołowni Polska 2050 poinformowała Joanna Mucha, która była ministrem sportu i turystyki w rządzie Donalda Tuska w latach 2011-2013. Mucha argumentowała ten krok tym, że PO „straciła moc wygrywania wyborów”.

Dzisiaj najważniejsze jest, by nie rywalizować ze sobą w opozycji, tylko budować dobre programy, wspólny mianownik, bo wróg czy przeciwnik polityczny jest po drugiej stronie. Dlatego ja ze spokojem patrzę w przyszłość, bo wiem, że jeżeli ktoś jest odpowiedzialnym politykiem (...) to gdy ma w otoczeniu ludzi, którzy to rozumieją, to jednak będzie dążył do współpracy.
- ocenił Budka.

Lider PO został też poproszony o komentarz do słów, które były przewodniczący partii Grzegorza Schetyny wypowiedział we wtorek na antenie TVN24:
„Ja ją zostawiałem (Platformę Obywatelską), kiedy miała 31 proc. poparcia zostawiałem ją wtedy, kiedy wygrała w Senacie, a wcześniej obroniła wszystkie miasta w wyborach samorządowych. (...) Budka to otrzymuje i dzisiaj po roku można zapytać, gdzie jest PO? Jakie ma poparcie społeczne, jaki ma pomysł polityczny na wygranie następnych wyborów”.

Borys Budka odpowiedział na słowa Schetyny następująco:

Ja nie żyję przeszłością; rozumiem sentyment byłego przewodniczącego do tego, co było kiedyś, ale dzisiaj najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak spowodować, by opozycja, współpracując razem, wygrała wybory. Badania pokazują, że opozycja już ma większość, tylko teraz trzeba to dobrze skonstruować. Ważne jest, nie by budować jakieś podziały i żyć przeszłością, by zastanawiać się, kto miał jakie poparcie, tylko by wygrać wybory parlamentarne. A to można zrobić, jeżeli będzie się współpracować, jeżeli będzie szeroki blok opozycyjny.
- odpowiedział Budka.