Niechciana dwudziestolatka

  

„Nasz jubileusz, 20-lecie Platformy Obywatelskiej miał być radosnym świętem. Czasem wspomnień, podsumowań i dyskusji o nowych wyzwaniach na ko-lejne dziesięciolecia. Jednak kryzys pandemiczny napisał zupełnie inny scenariusz” – piszą na swojej stronie działacze PO w notatce opublikowanej 24 stycznia. Czy jednak faktycznie to pandemia odpowiada za taki, a nie inny obraz partyjnego święta? W sytuacji powszechnego zmęczenia obostrzeniami i poważnego kryzysu nastrojów społecznych dobrze zorganizowana i konsekwentna opozycja mogłaby być przecież na wygranej pozycji. Platforma natomiast nie ma po prostu czego świętować i koronawirus bynajmniej nie jest tu jedynym ani nawet głównym winnym. 

Porównajmy sobie sytuację: Platforma Obywatelska w chwili dziesiątych i dwudziestych urodzin.

Dekada powolnej erozji

Platforma AD 2011 to najsilniejsza partia w Polsce, kierowana przez Donalda Tuska, sprawującego również obowiązki premiera. Ma właściwie pełnię władzy w kraju i szykuje się do zdobycia mandatu na kolejne cztery lata, co faktycznie ma miejsce kilka miesięcy później. Jesienią 2011 r. odbywają się wybory parlamentarne, w których zdobywa 207 mandatów w Sejmie i aż 63 miejsca w Senacie. Cztery lata rządów kosztują ją więc tylko 4 mandaty poselskie w stosunku do wyników z 2007 r., w Senacie natomiast jeszcze zyskuje – wówczas Platforma do izby wyższej wprowadziła „tylko” sześćdziesięciu przedstawicieli.

Partia, choć coraz bardziej wpisuje się w obraz byle jakiego i nieprzejmującego się przyszłością kraju zarządzania, wciąż zawiera w sobie szerokie spektrum poglądów − coraz śmielej przyjmuje do swojego grona osoby kojarzone z lewicą, a jednocześnie wciąż ma w swoim obozie frakcję określaną jako konserwatywna. Uważany za nieformalnego lidera tej grupy Jarosław Gowin, choć w wyborach na przewodniczącego (startował jako konkurent Donalda Tuska) zdobędzie tylko 1/5 głosów, będzie widział swoje miejsce w Platformie jeszcze przez kolejne trzy lata. Marek Biernacki w partii zostanie aż do 2018 r., po czym zostanie wykluczony za głosowanie w sprawie dopuszczalności aborcji, w którym pozostanie przy swoich poglądach wbrew bardziej liberalnej pozycji, na jaką przeszła PO.

W 2011 r. (i w latach kolejnych) partia Tuska będzie w stanie przyciągać do siebie część środowiska dawnego ugrupowania PJN, nawet jeszcze w zeszłym roku grono jego parlamentarzystów zasilili Paweł Kowal i Paweł Poncyljusz. Jednak poza tą udaną akwizycją porównanie Platformy z lat 2011 i 2019, a tym bardziej 2021, nie wypada korzystnie.

Senacki przyczółek popularności nie przysparza

W 2019 r. Platformie wraz z innymi partiami startującymi w bloku senackim udało się odzyskać kontrolę nad izbą wyższą parlamentu. PO zwiększyła swój stan posiadania do 40 mandatów, zdobyła również fotel marszałka. W wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski zdobył dwa miliony głosów więcej niż Bronisław Komorowski w 2015 r. Czy Platforma w pełni wykorzystuje potencjał Senatu i marszałka Tomasza Grodzkiego?

Na pewno udaje się spowalniać dużą część inicjatyw sejmowych i rządowych, a Grodzki prowadzi własną politykę zagraniczną, dba też o swoją obecność w mediach, wykorzystując w pełni uprawnienia do kreowania własnej narracji choćby poprzez orędzia telewizyjne. Z punktu widzenia opozycji jest to niewątpliwy sukces, nie przekłada się on jednak na odzyskiwanie wyborców drugiej strony, równocześnie bowiem profesor ze Szczecina potwierdza wszystkie negatywne stereotypy na temat swojego środowiska politycznego, dodatkowo psując swój wizerunek bardzo rozwiniętą miłością własną.

Nie ma transferu elektoratu, jest utrata działaczy

Tymczasem wyniki wyborów prezydenckich pokazały, że nawet pełne pospolite ruszenie opozycji nie wystarczy, by wygrać. Do zwycięstwa potrzebne jest przejęcie przynajmniej części elektoratu PiS, tu natomiast wciąż nie ma szans na transfery. Nawet zniechęceni wyborcy decydują się na absencję lub szukają reprezentacji wśród innych sił politycznych. Co istotne, czasem nie chodzi o sam program – sondaże pokazały, że pewna najsłabiej przywiązana do kwestii światopoglądowych i etosu Zjednoczonej Prawicy grupa zwolenników PiS jest w stanie poprzeć nieróżniący się w niczym od PO, lecz niebędący Platformą z nazwy ruch Szymona Hołowni, lecz już nie samą Platformę.

Historia Rafała Trzaskowskiego to opowieść o zmarnowanej szansie, choć nie należy zbyt szybko przekreślać pechowego prezydenta Warszawy. Jest bardzo prawdopodobne, że w 2025 r. będzie poważnym zmartwieniem dla PiS, które będzie musiało wystawić przeciw niemu bardzo mocnego, a dziś jeszcze zupełnie nieznanego nam z nazwiska kandydata. Kończąc kwestię porównań, spójrzmy na dane, dotyczące liczby członków partii. W 2011 r. Platforma liczyła ich ok. 50 tys., dziesięć lat później już tylko 32 tys. Prawo i Sprawiedliwość dziesięć lat temu miało ok. 22 tys. członków, dziś – 45 tys.

Epoka po Tusku − kryzys przywództwa

Moment początku tego upadku jest wyjątkowo łatwy do ustalenia, to wyjazd Donalda Tuska do Brukseli. Jednak jeszcze po 2015 r. Platforma długo potrafiła utrzymać przy-najmniej pozycję najsilniejszego ugrupowania opozycji, co nie było przecież oczywiste. Sondaże dające Nowoczesnej tytuł pierwszej siły politycznej w Polsce dziś przywołuje się wyłącznie dla wywołania uśmiechu, jednak Grzegorzowi Schetynie do śmiechu zapewne w grudniu 2015 r. nie było. A jednak udało mu się rozegrać swoich młodszych kolegów, dziś sprowadzonych do roli przystawki, z którą nikt się nawet nie liczy. Schetyna przeczekał też KOD i czasy, gdy Mateusz Kijowski, dysponując mikrofonem na scenie podczas ulicznych protestów, de facto udzielał koncesji na aktywność opozycyjną w Polsce. Schetyna przeprowadził więc partię przez najgorsze czasy, udało mu się też utrzymać na dystans mającego wciąż sympatyków Tuska, na koniec przegrał jednak z młodszym pokoleniem działaczy i musiał oddać władzę.

Nie minął jednak rok, a Borys Budka cieszy się w ugrupowaniu pozycją gorszą od poprzednika, jego przywództwo i umiejętności kwestionowane są niemal na każdym kroku, w sondażach mało kto widzi w nim lidera opozycji, a kolejne grupy działaczy jawnie już opowiadają się przeciw jego pomysłom na dalsze funkcjonowanie PO. W swoją grę grają oczywiście i Tusk, i Schetyna, a choć dzieli ich prawie wszystko, kwestią sporną nie jest na pewno chęć osłabienia obecnego przewodniczącego.

Stypa, czyli pytanie, kto będzie czyją przystawką

„20 lat Platformy Obywatelskiej. Przeżywaliśmy chwile wspaniałe i trudne, zwycięstwa i porażki. Ale nigdy nie zwątpiliśmy w to, co robimy. Choć niektórzy wybierają inną drogę, ciągle dołączają do nas nowi, by razem zmieniać Polskę na lepsze. Wszystkiego najlepszego, Platformo!” – pisze na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska. Fragment o wyborze innej drogi bez cienia wątpliwości jest aluzją do przejścia Joanny Muchy do Szymona Hołowni. Ruch Polska 2050 coraz śmielej poczyna sobie wobec Platformy. Hołownia odgraża się Budce, że nie będzie jego przystawką, wszystko wskazuje zaś na to, że sam widzi PO w roli przystawki, szykowanej przez 20 lat, dla swojego ugrupowania.

Od samego początku na zapleczu byłego gwiazdora TVN pojawiały się osoby z otoczenia Tuska i Komorowskiego, jednak fakt transferu kogoś z pierwszego szeregu Platformy wskazuje, że kończy się udawanie, a Polska 2050 ma być nie konkurencją, a kontynuacją, co najwyżej bez kilku nazwisk. Według niektórych obserwatorów projekt ten może mieć błogosławieństwo samego Tuska, znów kreowanego na męża opatrznościowego opozycji. Gości z dwudziestych urodzin Platformy nie wyprosił koronawirus, a zwykła niepewność, czy przypadkiem zamiast na radosne świętowanie nie trafią na stypę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska Codziennie,

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts