- Szybko zatrzymano osobę, podejrzaną o zranienie kilku osób

 - poinformowała frankfurcka policja. Dodano, że dokładne okoliczność zdarzenia są badane i nie ma już zagrożenia dla mieszkańców.

Do ataku doszło około godz. 9.00 rano w położonej przy głównym dworcu kolejowym dzielnicy Bahnhofsviertel - informuje portal lokalnego nadawcy publicznego Hessenschau. Powołując się na źródła w policji portal podaje, że sprawca zranił cztery osoby, z czego trzy ciężko. Rannych przewieziono do pobliskich szpitali.

- Miejsce, w którym doszło do zdarzenia, zostało otoczone i zabezpieczone przez policję, pracują tam technicy kryminalistyczni

- relacjonuje Hessenschau. Niemieckie media podają także, że policja w śledztwie wykorzystała drona. Sprawdzane są również nagrania monitoringu, na których prawdopodobnie zarejestrowano zdarzenie. 

Motywy ataku pozostają niejasne; według świadków sprawca ranił przypadkowe ofiary, policja nie wyklucza jednak, że atakujący mógł znać ofiarę - pisze dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Uzupełnia, że według świadków mężczyzna mógł działać pod wpływem narkotyków. Dzielnica Bahnhofsviertel jest bowiem owiana złą sławą, m.in. ze względu na handlarzy używkami.