Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem na ulicy Ogrodowej w Kielcach. 58-letni kierowca miejskiego autobusu widząc czerwone światło, zatrzymał się przed sygnalizatorem. Wtedy w tył autobusu uderzył osobowy peugeot.

"Z samochodu osobowego wybiegło dwóch mężczyzn, którzy oddalili się porzucając swoje auto. Kierowca autobusu był trzeźwy, żadnemu z pasażerów nic się nie stało" – powiedział mł.asp. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Jeszcze tego samego dnia na kieleckim osiedlu Na Stoku policja zatrzymała właściciela pojazdu, 33-letniego mieszkańca gminy Łączna. W chwili zatrzymania miał ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie. "Jak wynika z naszych ustaleń miał najprawdopodobniej w 2019 roku cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Mężczyzna został zatrzymany, czekamy aż wytrzeźwieje" – dodał Macek.

Policja weryfikuje informacje, czy to 33-latek w momencie zdarzenia siedział za kierownicą samochodu. "Czekamy też na opinię, czy mógł być wtedy pod wpływem alkoholu. Od tego będą zależały dalsze czynności procesowe" – podkreślił policjant.