Prokurator rejonowy Olsztyn-Północ Arkadiusz Szulc poinformował, że postępowanie wobec trzech policjantów z KWP w Poznaniu zostało umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przez nich przestępstwa.

- Chodzi o to, że przez 888 dni policjanci z jednego z wydziałów KWP w Poznaniu przekazywali dane ofiar wypadków firmom ubezpieczeniowym. Dane te "wypływały" z pokoju, w którym pracowało czterech policjantów. W toku postępowania jeden z nich przyznał się, że to on udostępniał dane. Weryfikacja jego zeznań z znacznym stopniu to potwierdziła, pozostali policjanci jeśli to robili, to sporadycznie

- poinformował prokurator Arkadiusz Szulc.

Prokurator Szulc wyjaśnił, że aby zweryfikować wyjaśnienia policjantów prokuratura przez wiele miesięcy analizowała m.in. dane z serwerów, kto i kiedy logował się do informacji o personaliach ofiar wypadków i dane te zestawiano z informacjami, który z policjantów był w tym czasie w pracy.

Policjant, który przyznał się do przekazywania danych był cenionym funkcjonariuszem, wielokrotnie nagradzanym fachowcem. Obecnie jest na emeryturze, w związku z tą sprawa był tymczasowo aresztowany. Drugą osobą aresztowaną w tej sprawie był szef jednego z komisariatów. "Wobec obu areszt już jest uchylony, osoby te wpłaciły poręczenia majątkowe, jedna bardzo znaczne, bo wysokości 100 tys. zł" - podał prokurator Szulc.

Do przekazywania danych ofiar wypadków drogowych przez policjantów z Wielkopolski dochodziło w latach 2012-19. Prokuratura Olsztyn-Północ przygotowuje w tej sprawie już akt oskarżenia, który obejmie policjantów i byłych policjantów. Obecnie objęte tym postępowaniem osoby zapoznają się z aktami