Gardini w poniedziałek popołudniu dotarł do klubu, odbyliśmy taką ogólną, wprowadzającą rozmowę, potem spotkał się ze sztabem szkoleniowym, a od wtorku przystąpił do realnej pracy z drużyną

– dodał prezes Jastrzębskiego Węgla.

Australijski szkoleniowiec został zwolniony, mimo że jastrzębianie są wiceliderem tabeli PlusLigi, co wywołało sporo komentarzy.

Staram się je zrozumieć. Kiedy Luke obejmował zespół, miałem pewne obawy i mu je przedstawiłem. Sezon rozpoczęliśmy bardzo dobrze, jesteśmy na drugim miejscu. Natomiast moje kilkuletnie doświadczenie nauczyło mnie, żeby zaglądać głębiej w to, co się dzieje w klubie i reagować. Nie gasić pożarów, tylko im zapobiegać

– wyjaśnił Gorol.

Andrea Gardini nowym trenerem Jastrzębskiego Węgla

Decyzja o zmianie trenera zapadła po wyjazdowej porażce z Indykpolem AZS Olsztyn 1:3 w minioną środę. W sobotnim „domowym” spotkaniu z Indykpolem zespół poprowadził asystent Reynoldsa Leszek Dejewski. Gospodarze wygrali 3:2, przegrywając 0:2. Gorol stwierdził:

Zauważyłem mocne zachwianie formy, destabilizację. Nasza druga pozycja w lidze musi być przekuta w sukces. My gramy o mistrzostwo Polski, a liga pędzi, czasu na reakcję i zbudowanie optymalnej dyspozycji przed play off jest bardzo mało.

Przyznał, że lista kandydatów na nowego szkoleniowca, chcących pracować w klubie liczyła kilkanaście nazwisk. Wybór padł na Gardiniego. Włoch, w przeszłości świetny siatkarz, trzykrotny mistrz świata, pracował już w PlusLidze. Z kędzierzyńską Zaksą świętował zdobycie mistrzostwa kraju.