O tej wyjątkowej rekrutacji poinformował dziennik "Corriere della Sera" wyjaśniając, że w tym roku w Teatrze Ariston podczas imprezy od 2 do 6 marca obecna będzie bardzo precyzyjnie dobrana widownia złożona faktycznie z "figurantów" - jak zaznaczył - którzy gotowi będą spędzić na widowni wszystkie festiwalowe wieczory.

W ogłoszeniu o naborze podkreślono, że bezwzględnym warunkiem, jaki muszą spełnić pary widzów, jest mieszkanie pod jednym dachem. Pozwoli to posadzić ich na fotelach obok siebie, oddalonych od innych o co najmniej jeden metr. Każda dwójka będzie musiała podpisać deklarację, że razem mieszka. Ponadto przed inauguracją festiwalu konieczne będzie poddanie się testowi na obecność koronawirusa, którego koszt pokryje telewizja RAI.

Obliczono, że na widowni będzie mogło zasiąść 380 osób. Galeria będzie zamknięta.

Dyrektor artystyczny 71. edycji festiwalu, znany prezenter telewizyjny Amadeus wykluczył w rozmowie z dziennikiem możliwość jego organizacji bez obecności widzów.

"Rekrutacja figurantów" - jak zaznaczyła gazeta - wywołała polemiki.

Pod petycją do telewizji RAI i lokalnych władz przeciwko takiemu rozwiązaniu podpisało się ponad 20 tysięcy osób. Protestują one przeciwko temu, że teatr w San Remo zostanie otwarty na potrzeby festiwalu, podczas gdy pozostałe placówki tego typu w całym kraju są zamknięte od listopada. Domagają się równego traktowania i uważają, że w tej sytuacji organizacja festiwalu byłaby czymś niedopuszczalnym.

Inicjatorem petycji jest młody dyrygent chóru i muzyk Claudio Bellumore, który wyjaśnił, że wystosował ten protest w imieniu wszystkich pozbawionych możliwości pracy osób zatrudnionych w teatrach i innych placówkach kultury.